Adwent na Kurpiach

Rok ten rozpoczynał się adwentem. W narzeczu kurpiowskim „jegziant” był czasem oczekiwania na przyjście Pana Jezusa. Wraz z ciszą zapadającej w sen zimowy przyrody spływała na wioski powaga i spokój. Milkły śpiewy, cichły tony harmonii, kończyły się wesela, zabawy i „tońce”. Tylko od stodół szedł miarowy odgłos cepów młócących zboże, a chałupy wypełniał szmer „kółek”, na których kobiety snuły przędzę…. Read more »

