{"id":17134,"date":"2020-11-24T13:51:01","date_gmt":"2020-11-24T11:51:01","guid":{"rendered":"http:\/\/edabrowka.net\/?p=17134"},"modified":"2020-11-24T15:46:15","modified_gmt":"2020-11-24T13:46:15","slug":"pusczanskie-lowy","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/edabrowka.net\/?p=17134","title":{"rendered":"Puszcza\u0144skie \u0142owy"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\">S\u0142awny nasz powie\u015bciopisarz, Henryk Sienkiewicz, tak opisuje polowanie w Puswzczy Myszynieckiej ksi\u0119cia Ziemowita mazowieckiego w swej powie\u015bci: \u201e\u2026Krzy\u017cacy.&#8221;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u201eDaleko w g\u0142\u0119bi puszczy ozwa\u0142y si\u0119 rogi kurpieskie, poczer\u0144 nasta\u0142a cisza zupe\u0142na. Leciwie niekiedy zaskrzecza\u0142a s\u00f3jka w wierzcho\u0142kach sosen, niekiedy zakrakali jak kruki \u201enawrotnicy,&#8221; kt\u00f3rych obowi\u0105zkiem by\u0142o nawraca\u0107 zwierza ku strzelcom. My\u015bliwi stali na skraju polany, wyt\u0119\u017cyli oczy na bia\u0142\u0105, pust\u0105 przestrze\u0144, na kt\u00f3rej wiatr porusza\u0142 oszronionem sitowiem i bezlistnymi krzakami wikliny \u2014 ka\u017cdy czeka\u0142 z niecierpliwo\u015bci\u0105, jaki te\u017c pierwszy zwierz pojawi si\u0119 na \u015bniegu \u2014 wog\u00f3le wr\u00f3\u017cono sobie \u0142owy obfite i wspania\u0142e, gdy\u017c puszcza roi\u0142a si\u0119 od \u017cubr\u00f3w, tur\u00f3w i dzik\u00f3w. Kurpie wykurzyli te\u017c z bar\u0142og\u00f3w i kilka nied\u017awiedzi, kt\u00f3re zbudzone wten spos\u00f3b, chodzi\u0142y p\u0107&gt; g\u0105szczach z\u0142e, g\u0142odne i czujne, domy\u015blaj\u0105c si\u0119, \u017ce wkr\u00f3tce przyjdzie im stoczy\u0107 walk\u0119 nie o spokojny sen zimowy, ale o \u017cycie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Trzeba by\u0142o jednak czeka\u0107 d\u0142ugo, gdy\u017c ludzie, kt\u00f3rzy parli zwierza ku polanie, zaj\u0119li ogromny szmat boru i szli z tak daleka, \u017ce do uszu my\u015bliwych nie dochodzi\u0142o nawet szczekanie ps\u00f3w, kt\u00f3re zaraz po odezwaniu si\u0119 rog\u00f3w spuszczone zosta\u0142y ze smyczy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wreszcie na skraju polany ukaza\u0142y si\u0119 wilki, kt\u00f3re, jako najmniejsze, pierwsze usi\u0142owa\u0142y si\u0119 wynie\u015b\u0107 z obie\u017cy. By\u0142o ich kilka. Ale wpad\u0142szy na polan\u0119 i zwietrzywszy wok\u00f3\u0142 ludzi, da\u0142y zn\u00f3w nurka w b\u00f3r, szukaj\u0105c widocznie innego wyj\u015bcia. Potem dziki, wynurzywszy si\u0119 z kniei, pocz\u0119\u0142y bied\u017a d\u0142ugim, czarnym \u0142a\u0144cuchem przez za\u015bnie\u017con\u0105 przestrze\u0144. \u0141a\u0144cuch \u00f3w zatrzyma\u0142 si\u0119, s\u0142ucha\u0142, wietrzy\u0142, zawraca\u0142 i zn\u00f3w s\u0142ucha\u0142: wyboczy\u0142 ku sieciom, umiej\u0119tnie rozpi\u0119tym w celu powstrzymania zwierza i, poczuwszy nawrotnik\u00f3w, zn\u00f3w pu\u015bci\u0142 si\u0119 ku my\u015bliwym, chrapi\u0105c, zbli\u017caj\u0105c si\u0119 coraz ostro\u017cniej, ale coraz bardziej, p\u00f3ki wreszcie nie rozleg\u0142 si\u0119 szcz\u0119k \u017celaznych zastawnik\u00f3w przy kuszach, warkot grot\u00f3w i p\u00f3ki pierwsza krew nie splami\u0142a bladej, \u015bnie\u017cystej pod\u015bcieli.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W\u00f3wczas rozleg\u0142 si\u0119 kwik przera\u017aliwy i stado rozproszy\u0142o si\u0119, jakby w nie piorun uderzy\u0142; jedne posz\u0142y na o\u015blep przed siebie, drugie rzuci\u0142y si\u0119 ku sieciom, inne pocz\u0119\u0142y biega\u0107 to w pojedynk\u0119, to po kilka, mieszaj\u0105c si\u0119 z innym zwierzem, od kt\u00f3rego zaroi\u0142a si\u0119 tymczasem polana. Ju\u017c te\u017c dochodzi\u0142y wyra\u017anie do uszu g\u0142osy rog\u00f3w, ujadania ps\u00f3w i daleki gwar ludzi, id\u0105cych z g\u0142\u0119bi boru.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pomi\u0119dzy dzikami i wilkami biega\u0142y ca\u0142e stada leklconogich sarn, p\u0142owych jeleni i \u0142osi\u00f3w o \u0142bach ci\u0119\u017ckich, ukoronowanych, pojnieszane z sob\u0105, wichrz\u0105ce po polanie, o\u015blepione trwog\u0105 i szukaj\u0105ce napr\u00f3\u017cno wyj\u015bcia.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zapa\u0142 my\u015bliwski ogarn\u0105\u0142 wszystkich. Ksi\u0119\u017cna, w kt\u00f3rej zagra\u0142a Kiejstutowa, ojcowska krew, wypuszcza\u0142a grot za grotem w ow\u0105 pstr\u0105 ci\u017cb\u0119, pokrzykuj\u0105c z rado\u015bci za ka\u017cdym razem, gdy ugodzony jele\u0144 lub \u0142o\u015b wspina\u0142 si\u0119 w p\u0119dzie do g\u00f3ry, a nast\u0119pnie wali\u0142 si\u0119 ci\u0119\u017cko i kopa\u0142 \u015bnieg nogami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Niespodzianie wychyn\u0105\u0142 z szuwar\u00f3w ogromny, siwy na \u0142opatkach i karku nied\u017awied\u017a. Ksi\u0105\u017c\u0119 strzeli\u0142 do niego z kuszy, a nast\u0119pnie wypad\u0142 ku niemu z oszczepem i gdy zwierz podni\u00f3s\u0142 si\u0119, rycz\u0105c okropnie, na zadnie \u0142apy, sk\u0142u\u0142 go w oczach ca\u0142ego dworu<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Polana us\u0142a\u0142a si\u0119 wreszcie g\u0119sto trupami wszelkiego rodzaju zwierz\u0105t, lecz \u0142owom daleko jeszcze by\u0142o do ko\u0144ca. Owszem najciekawsza, a zarazem najniebezpieczniejsza ich chwila mia\u0142a dopiero nadej\u015b\u0107. Wypad\u0142o kilkana\u015bcie tur\u00f3w i \u017cubr\u00f3w. Sz\u0142y one jakby w poczuciu swej si\u0142y, a\u017c ziemia zacz\u0119\u0142a dudni\u0107 pod ich ci\u0119\u017carem. Brodate byki, id\u0105ce na czele gromady, zatrzymywa\u0142y si\u0119 chwilami, jakby rozwa\u017caj\u0105c, w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 uderzy\u0107. Z potwornych ich p\u0142uc wydobywa\u0142 si\u0119 g\u0142uchy ryk, do podziemnego grzmotu podobny, z nozdrz\u00f3w dymi\u0142o par\u0105, a kopi\u0105c \u015bnieg przedniemi nogami, zdawa\u0142y si\u0119 upatrywa\u0107 z pod grzyw krwawemi oczyma ukrytego nieprzyjaciela.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tymczasem wartownicy podnie\u015bli ogromny krzyk, zawrzas\u0142y rogi, zadr\u017ca\u0142a puszcza a\u017c hen do najdalszych g\u0142\u0119bin, a jednocze\u015bnie wypad\u0142y na polan\u0119 ze strasznym harmidrem goni\u0105ce po tropie psy kurpieskie. Widok ich wprawi\u0142 zwierz\u0119ta w w\u015bciek\u0142o\u015b\u0107. Jeden z tur\u00f3w p\u0142owy, olbrzymi, niemal potworny byk, pu\u015bci\u0142 si\u0119 w ci\u0119\u017ckich skokach ku szeregowi strzelc\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u00a0Na ten straszny widok nawrotnicy podnie\u015bli krzyk jeszcze wi\u0119kszy, w szeregu za\u015b my\u015bliwych ozwa\u0142y si\u0119 przera\u017aliwe g\u0142osy: \u201eKsi\u0119\u017cna! ksi\u0119\u017cna! ratujcie pani\u0105!&#8221;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Zbyszko porwa\u0142 za utkwiony w \u015bniegu oszczep i skoczy\u0142 na skraj lasu, za nim skoczy\u0142o kilku Litwin\u00f3w, gotowych zgin\u0105\u0107 w obronie c\u00f3rki Kiejstuta \u2014 a wtem zgrzytn\u0119\u0142a w r\u0119kach pani kusza, za\u015bwiszcza\u0142 grot i, przeleciawszy ponad schylonym \u0142bem zwierz\u0119cia, utkwi\u0142 w jego karku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\u2014 Dosta\u0142! \u2014 zawo\u0142a\u0142a ksi\u0119\u017cna \u2014 nie p\u00f3jdzie&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ale dalsze jej s\u0142owa zag\u0142uszy\u0142 ryk tak. straszliwy, \u017ce konie przysiad\u0142y na zadach. Tur rzuci\u0142 si\u0119, jak burza, wprost na pani\u0105, lecz nagle, z niemniejszym p\u0119dem wypad\u0142 m\u0119\u017cny pan de Lorche i z kopi\u0105 wyci\u0105gni\u0119t\u0105 run\u0105\u0142 na zwierza.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Obecni ujrzeli przez jedno mgnienie oka kopi\u0119, utkwion\u0105 w karku byka, kt\u00f3ra wnet wygi\u0119\u0142a si\u0119, jak pa\u0142\u0105k i prys\u0142a w drobne z\u0142amki, zaczem olbrzymi rogaty \u0142eb znikn\u0105\u0142 pod brzuchem konia i rumak i je\u017adziec wylecieli jak z procy w po-wietrze. Ko\u0144 pocz\u0105\u0142 bi\u0107 w przed\u015bmiertnych drgawkach nogami, opl\u0105tnj\u0105c je we w\u0142asne wyprnte trzewia, a tur pastwi\u0142 si\u0119 nad nim, orz\u0105c rogami jego otwarty brzuch. Pan de Lorche le\u017ca\u0142 na \u015bniegu bez ruchu. Z boru sypn\u0119li si\u0119 ludzie na ratunek, a Zbyszko dobieg\u0142 pierwszy i wbi\u0142 ostrze oszczepu pod \u0142opatk\u0119 zwierz\u0119cia. Lecz uderzy\u0142 z takim rozmachem, \u017ce oszczep przy nag\u0142ym zwrocie tura p\u0119k\u0142 mu w r\u0119ku: na szcz\u0119\u015bcie dopad\u0142 Czech Hlawa i podni\u00f3s\u0142szy obur\u0105cz szeroki top\u00f3r, ci\u0105\u0142 w kark tura tu\u017c za rogami.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ci\u0119cie by\u0142o tak straszne, \u017ce zwierz run\u0105\u0142 z przer\u0105banymi kr\u0119gami i \u0142bem niemal do po\u0142owy odwalonym&#8221;\u2026<\/p>\n<div style=text-align:left;><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0142awny nasz powie\u015bciopisarz, Henryk Sienkiewicz, tak opisuje polowanie w Puswzczy Myszynieckiej ksi\u0119cia Ziemowita mazowieckiego w swej powie\u015bci: \u201e\u2026Krzy\u017cacy.&#8221; \u201eDaleko w g\u0142\u0119bi puszczy ozwa\u0142y si\u0119 rogi kurpieskie, poczer\u0144 nasta\u0142a cisza zupe\u0142na. Leciwie niekiedy zaskrzecza\u0142a s\u00f3jka w wierzcho\u0142kach sosen, niekiedy zakrakali jak kruki \u201enawrotnicy,&#8221; kt\u00f3rych obowi\u0105zkiem by\u0142o nawraca\u0107 zwierza ku strzelcom. My\u015bliwi stali na skraju polany, wyt\u0119\u017cyli oczy na bia\u0142\u0105, pust\u0105 przestrze\u0144,&#8230; <a href=\"http:\/\/edabrowka.net\/?p=17134\">Read more &raquo;<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":13049,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[2],"tags":[],"class_list":["post-17134","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-ciekawostki"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/17134","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=17134"}],"version-history":[{"count":3,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/17134\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":17137,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/17134\/revisions\/17137"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/13049"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=17134"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=17134"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=17134"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}