{"id":19944,"date":"2021-07-25T08:43:48","date_gmt":"2021-07-25T06:43:48","guid":{"rendered":"http:\/\/edabrowka.net\/?p=19944"},"modified":"2021-07-25T08:43:48","modified_gmt":"2021-07-25T06:43:48","slug":"legenda-o-sw-krzysztofie","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/edabrowka.net\/?p=19944","title":{"rendered":"Legenda o \u015bw. Krzysztofie"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jakub de Voragine OP<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Legenda o \u015bw. Krzysztofie nale\u017cy niew\u0105tpliwie do najciekawszych legend chrze\u015bcija\u0144skich.<br>Krzysztof by\u0142 z pochodzenia Chananejczykiem olbrzymiego wzrostu i gro\u017anej twarzy, a na d\u0142ugo\u015b\u0107 liczy\u0142 sobie 12 \u0142okci. W niekt\u00f3rych jego \u017cywotach czytamy, \u017ce s\u0142u\u017c\u0105c u pewnego kr\u00f3la chananejskiego powzi\u0105\u0142 my\u015bl, aby poszuka\u0107 sobie najwi\u0119kszego pana, jaki jest na \u015bwiecie i do niego na sta\u0142e zaci\u0105gn\u0105\u0107 si\u0119 na s\u0142u\u017cb\u0119. Uda\u0142 si\u0119 zatem do jednego wielkiego kr\u00f3la, o kt\u00f3rym wie\u015b\u0107 g\u0142osi\u0142a, \u017ce nie ma nade\u0144 wi\u0119kszego pana na \u015bwiecie, a kr\u00f3l obejrzawszy go przyj\u0105\u0142 go ch\u0119tnie i zatrzyma\u0142 na swoim dworze.<\/p>\n\n\n\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"alignleft size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"254\" height=\"335\" src=\"http:\/\/edabrowka.net\/wp-content\/uploads\/2021\/07\/obraz-29.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-19945\" srcset=\"http:\/\/edabrowka.net\/wp-content\/uploads\/2021\/07\/obraz-29.png 254w, http:\/\/edabrowka.net\/wp-content\/uploads\/2021\/07\/obraz-29-227x300.png 227w\" sizes=\"auto, (max-width: 254px) 100vw, 254px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pewnego dnia jednak jaki\u015b ryba\u0142t \u015bpiewa\u0142 przed kr\u00f3lem pie\u015b\u0144, w kt\u00f3rej cz\u0119sto wspomina\u0142 o diable, a kr\u00f3l, kt\u00f3ry wyznawa\u0142 wiar\u0119 Chrystusow\u0105, ilekro\u0107 us\u0142ysza\u0142 imi\u0119 diab\u0142a, \u017cegna\u0142 si\u0119 znakiem krzy\u017ca. Krzysztof widz\u0105c to dziwi\u0142 si\u0119 bardzo, dlaczego kr\u00f3l tak czyni i co ten znak krzy\u017ca mo\u017ce znaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy zapyta\u0142 o to kr\u00f3la, ten nie chcia\u0142 mu tego wyjawi\u0107, ale wtedy Krzysztof rzek\u0142: Je\u015bli mi tego nie powiesz, nie zostan\u0119 d\u0142u\u017cej u ciebie. Kr\u00f3l przymuszony w ten spos\u00f3b odpowiedzia\u0142 wreszcie: Ilekro\u0107 s\u0142ysz\u0119, \u017ce kto\u015b wspomina diab\u0142a, ubezpieczam si\u0119 tym znakiem w obawie, aby mnie nie zagarn\u0105\u0142 pod sw\u0105 w\u0142adz\u0119 i nie szkodzi\u0142 mi. Na to Krzysztof: Je\u015bli boisz si\u0119, aby ci diabe\u0142 nie zaszkodzi\u0142, wynika st\u0105d, \u017ce jest on wi\u0119kszy i pot\u0119\u017cniejszy od ciebie, skoro tak bardzo obawiasz si\u0119 go. Zawiod\u0142em si\u0119 zatem uwa\u017caj\u0105c, \u017ce znalaz\u0142em najwi\u0119kszego i najpot\u0119\u017cniejszego pana na \u015bwiecie. Ale bywaj zdr\u00f3w, bo id\u0119 szuka\u0107 owego diab\u0142a, aby wzi\u0105\u0107 go sobie za pana i zosta\u0107 jego s\u0142ug\u0105. Odszed\u0142 tedy od tego kr\u00f3la i poszed\u0142 szuka\u0107 diab\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A gdy w\u0119drowa\u0142 przez jedn\u0105 pustyni\u0119, zobaczy\u0142 wielki orszak rycerzy z kt\u00f3rych jeden, dziki i gro\u017any, zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do\u0144 i zapyta\u0142, dok\u0105d idzie. Id\u0119 na poszukiwanie pana diab\u0142a &#8211; odpar\u0142 Krzysztof &#8211; aby wzi\u0105\u0107 go sobie za pana. A on na to: Jam jest tym, kt\u00f3rego szukasz. Ucieszy\u0142 si\u0119 Krzysztof, zobowi\u0105za\u0142 si\u0119 do sta\u0142ej s\u0142u\u017cby u niego i uzna\u0142 go swoim panem. Gdy jednak w\u0119drowali razem, spotkali przy ruchliwej drodze znak krzy\u017ca, a diabe\u0142 na jego widok uciek\u0142 przestraszony, zeszed\u0142 z drogi, poprowadzi\u0142 Krzysztofa przez bezludne wertepy i za jaki\u015b czas dopiero wr\u00f3ci\u0142 na drog\u0119. Krzysztof widz\u0105c to ze zdziwieniem zapyta\u0142 go, dlaczego w takim pomieszaniu opu\u015bci\u0142 r\u00f3wny go\u015bciniec i tyle nak\u0142adaj\u0105c drogi poszed\u0142 przez bezludne wertepy. On jednak nie chcia\u0142 mu tego \u017cadn\u0105 miar\u0105 wyjawi\u0107 i dopiero gdy Krzysztof rzek\u0142: Je\u015bli mi tego nie wyjawisz, zaraz odejd\u0119 od ciebie &#8211; diabe\u0142 przymuszony powiedzia\u0142 mu: Pewien cz\u0142owiek, zwany Chrystusem, by\u0142 przybity do krzy\u017ca, a ja ilekro\u0107 zobacz\u0119 Jego znak, trwo\u017c\u0119 si\u0119 wielce i uciekam. Na to Krzysztof: A zatem \u00f3w Chrystus jest wi\u0119kszy i pot\u0119\u017cniejszy od ciebie, skoro tak bardzo obawiasz si\u0119 Jego znaku? Na darmo tedy trudzi\u0142em si\u0119 i nie znalaz\u0142em jeszcze najwi\u0119kszego pana na \u015bwiecie. Ale teraz b\u0105d\u017a zdr\u00f3w, bo my\u015bl\u0119 ci\u0119 opu\u015bci\u0107, a szuka\u0107 tego Chrystusa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po d\u0142ugim szukaniu kogo\u015b takiego, kto by m\u00f3g\u0142 mu powiedzie\u0107 o Chrystusie, trafi\u0142 wreszcie do pewnego pustelnika, kt\u00f3ry opowiedzia\u0142 mu o Chrystusie i starannie wyuczy\u0142 go prawd wiary. Rzek\u0142 tedy \u00f3w pustelnik do Krzysztofa: Ten kr\u00f3l, kt\u00f3remu pragniesz s\u0142u\u017cy\u0107, wymaga s\u0142u\u017cby polegaj\u0105cej na tym, \u017ce b\u0119dziesz musia\u0142 cz\u0119sto po\u015bci\u0107. Ale Krzysztof odpar\u0142 na to: Niech innej s\u0142u\u017cby \u017c\u0105da ode mnie, bo tego w \u017caden spos\u00f3b nie potrafi\u0119. B\u0119dziesz te\u017c musia\u0142 &#8211; ci\u0105gn\u0105\u0142 dalej pustelnik &#8211; wiele si\u0119 modli\u0107! A Krzysztof na to: Nie wiem, co to jest, i takiej s\u0142u\u017cby nie potrafi\u0119 pe\u0142ni\u0107! A czy znasz &#8211; zapyta\u0142 pustelnik &#8211; tak\u0105 rzek\u0119, przez kt\u00f3r\u0105 przeprawa jest niebezpieczna i w kt\u00f3rej wielu podr\u00f3\u017cnych ginie? Znam &#8211; odrzek\u0142 Krzysztof. A on na to: Skoro jeste\u015b taki wielki i mocny, to je\u015bli osiedlisz si\u0119 nad t\u0105 rzek\u0105 i b\u0119dziesz wszystkich przeprawia\u0142, b\u0119dzie to na pewno mi\u0142e kr\u00f3lowi Chrystusowi, kt\u00f3remu chcesz s\u0142u\u017cy\u0107, i ufam, \u017ce tam ci si\u0119 objawi. No tak &#8211; rzek\u0142 Krzysztof &#8211; tak\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 mog\u0119 pe\u0142ni\u0107 i przyrzekam, \u017ce w ten spos\u00f3b b\u0119d\u0119 Mu s\u0142u\u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-left wp-block-paragraph\">Uda\u0142 si\u0119 zatem nad ow\u0105 rzek\u0119, zbudowa\u0142 tam sobie mieszkanie i maj\u0105c w r\u0119kach zamiast laski d\u0142ug\u0105 \u017cerd\u017a, kt\u00f3r\u0105 podpiera\u0142 si\u0119 w wodzie, niestrudzenie przeprawia\u0142 wszystkich podr\u00f3\u017cnych. Min\u0119\u0142o ju\u017c wiele dni, gdy raz spoczywaj\u0105c w swym domku us\u0142ysza\u0142 g\u0142os jakiego\u015b dziecka, kt\u00f3re wo\u0142a\u0142o tymi s\u0142owy: Krzysztofie, wyjd\u017a na dw\u00f3r i przepraw mnie! Krzysztof wybieg\u0142 co pr\u0119dzej, ale nie zobaczy\u0142 nikogo, a przecie\u017c, gdy powr\u00f3ci\u0142 do swego domku, znowu us\u0142ysza\u0142 g\u0142os kogo\u015b, kto go wo\u0142a\u0142. Po raz drugi tedy wyszed\u0142 na zewn\u0105trz, ale nie znalaz\u0142 nikogo. Za trzecim wreszcie razem wyszed\u0142 na wo\u0142anie i spotka\u0142 nad brzegiem rzeki nie znanego sobie ch\u0142opca, kt\u00f3ry go usilnie prosi\u0142, by go przeprawi\u0142. Krzysztof tedy posadzi\u0142 sobie dziecko na ramionach, wzi\u0105\u0142 lask\u0119 i wszed\u0142 w rzek\u0119. Lecz oto woda w niej zacz\u0119\u0142a powoli wzbiera\u0107, a ch\u0142opiec ci\u0119\u017cy\u0142 mu tak, jakby by\u0142 z o\u0142owiu, i im bardziej posuwa\u0142 si\u0119 naprz\u00f3d, tym bardziej fala si\u0119 wzdyma\u0142a, a ch\u0142opiec coraz bardziej przygniata\u0142 jego ramiona niezno\u015bnym ci\u0119\u017carem, tak \u017ce znalaz\u0142 si\u0119 w nader trudnym po\u0142o\u017ceniu i powa\u017cnie l\u0119ka\u0142 si\u0119 o siebie. Gdy na koniec z bied\u0105 pokona\u0142 trudno\u015bci i przebrn\u0105\u0142 rzek\u0119, postawi\u0142 ch\u0142opca na brzegu i rzek\u0142 do\u0144: O wielkie niebezpiecze\u0144stwo przyprawi\u0142e\u015b mnie, ch\u0142opcze, i tak mi ci\u0105\u017cy\u0142e\u015b, \u017ce gdybym mia\u0142 ca\u0142y \u015bwiat na sobie, nie czu\u0142bym chyba wi\u0119kszego ci\u0119\u017caru. A na to ch\u0142opiec odpar\u0142: Nie dziw si\u0119, Krzysztofie, bo mia\u0142e\u015b na sobie nie tylko ca\u0142y \u015bwiat, lecz nios\u0142e\u015b na swych ramionach tak\u017ce tego, kt\u00f3ry stworzy\u0142 ten \u015bwiat. Ja bowiem jestem kr\u00f3lem twoim, Chrystusem, kt\u00f3remu tutaj s\u0142u\u017cysz. Aby\u015b wiedzia\u0142, \u017ce prawd\u0105 jest to, co m\u00f3wi\u0119, wbij, gdy wr\u00f3cisz, lask\u0119 tw\u0105 w ziemi\u0119 ko\u0142o twego domku, a rano zobaczysz, \u017ce ona zakwitnie i obrodzi. To m\u00f3wi\u0105c znikn\u0105\u0142 z jego oczu. Krzysztof za\u015b powr\u00f3ciwszy wbi\u0142 lask\u0119 w ziemi\u0119, a gdy rano wsta\u0142, ujrza\u0142, \u017ce wyda\u0142a li\u015bcie i owoce jak palma.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nast\u0119pnie przyby\u0142 do miasta Samos w Licji, a poniewa\u017c nie zna\u0142 tamtejszego j\u0119zyka, prosi\u0142 Pana, aby da\u0142 mu poj\u0105\u0107 t\u0119 mow\u0119. Gdy tak sta\u0142 modl\u0105c si\u0119, s\u0119dziowie uwa\u017cali go za szalonego i zostawili go w spokoju. On za\u015b uzyskawszy to, o co prosi\u0142, zakry\u0142 twarz, przyby\u0142 na miejsce ka\u017ani i umacnia\u0142 na duchu chrze\u015bcijan, kt\u00f3rych m\u0119czono. Wtedy jeden z s\u0119dzi\u00f3w da\u0142 mu policzek, ale Krzysztof ods\u0142oni\u0142 twarz i rzek\u0142: Gdybym nie by\u0142 chrze\u015bcijaninem, zaraz odp\u0142aci\u0142bym ci za moj\u0105 krzywd\u0119. W\u00f3wczas Krzysztof wbi\u0142 sw\u0105 lask\u0119 w ziemi\u0119 i prosi\u0142 Pana, aby wypu\u015bci\u0142a li\u015bcie, dla nawr\u00f3cenia tego ludu. Tak te\u017c zaraz si\u0119 sta\u0142o i osiem tysi\u0119cy ludzi uwierzy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kr\u00f3l za\u015b pos\u0142a\u0142 dwustu rycerzy z poleceniem sprowadzenia go do siebie, ale oni zastawszy go na modlitwie bali si\u0119 oznajmi\u0107 mu o tym. Pos\u0142a\u0142 tedy drugich dwustu, a ci widz\u0105c go modl\u0105cego si\u0119, od razu z nim razem zacz\u0119li si\u0119 modli\u0107. Wreszcie Krzysztof wsta\u0142 i rzek\u0142 do nich: Kogo szukacie? A oni spojrzawszy w jego twarz rzekli: Kr\u00f3l nas pos\u0142a\u0142, aby\u015bmy ci\u0119 zwi\u0105zali i przyprowadzili przed niego. Krzysztof odrzek\u0142: Je\u017celi sam nie zechc\u0119, to ani wolnego, ani zwi\u0105zanego nie potraficie mnie zaprowadzi\u0107! Je\u015bli chcesz zatem &#8211; rzekli mu &#8211; to id\u017a wolno, gdzie chcesz, a my powiemy kr\u00f3lowi, \u017ce\u015bmy ci\u0119 nie znale\u017ali. Nie &#8211; odpar\u0142 &#8211; p\u00f3jd\u0119 z wami. Po drodze nawr\u00f3ci\u0142 ich na wiar\u0119 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105, kaza\u0142 sobie r\u0119ce zwi\u0105za\u0107 na plecach i tak postawi\u0107 si\u0119 przed kr\u00f3lem. Kr\u00f3l zobaczywszy go przerazi\u0142 si\u0119 i w jednej chwili spad\u0142 ze swego tronu. Dopiero gdy go s\u0142udzy podnie\u015bli, zapyta\u0142 \u015bw. Krzysztofa o jego imi\u0119 i kraj, sk\u0105d pochodzi. Ten za\u015b odpar\u0142: Przed chrztem nazywa\u0142em si\u0119 Reprobus, teraz za\u015b nosz\u0119 imi\u0119 Krzysztofa. Kr\u00f3l na to: G\u0142upio sobie wybra\u0142e\u015b imi\u0119 na wz\u00f3r imienia ukrzy\u017cowanego Chrystusa, kt\u00f3ry ani sobie nie pom\u00f3g\u0142, ani tobie pom\u00f3c nie potrafi. Ale teraz, ty \u0142otrze chananejski, dlaczego nie sk\u0142adasz ofiar bogom naszym? A Krzysztof odpar\u0142; S\u0142usznie zwiesz si\u0119 Dagnus, bo jeste\u015b \u015bmierci\u0105 \u015bwiata i sprzymierze\u0144cem diab\u0142a, a twoi bogowie s\u0105 dzie\u0142em r\u0105k ludzkich. Kr\u00f3l na to: Chowa\u0142e\u015b si\u0119 mi\u0119dzy dzikimi zwierz\u0119tami i potrafisz m\u00f3wi\u0107 tylko na spos\u00f3b zwierz\u0119cy i niezrozumia\u0142y dla ludzi. Teraz jednak, je\u015bli z\u0142o\u017cysz ofiary, otrzymasz ode mnie wielkie godno\u015bci, a je\u015bli nie, to zginiesz na m\u0119kach. Skoro jednak \u015bw. Krzysztof nie chcia\u0142 z\u0142o\u017cy\u0107 ofiar, kaza\u0142 go kr\u00f3l wtr\u0105ci\u0107 do wi\u0119zienia, a tych rycerzy, kt\u00f3rzy byli po niego pos\u0142ani, po\u015bcina\u0107 za to, \u017ce przyj\u0119li chrze\u015bcija\u0144stwo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nast\u0119pnie poleci\u0142 razem z Krzysztofem zamkn\u0105\u0107 w wi\u0119zieniu dwie pi\u0119kne dziewczyny, z kt\u00f3rych jedna nosi\u0142a imi\u0119 Nicea, a druga Akwilina, i obieca\u0142 im wielkie wynagrodzenie, je\u015bli skusz\u0105 go do grzechu ze sob\u0105. Na ich widok Krzysztof natychmiast zacz\u0105\u0142 si\u0119 modli\u0107. Gdy jednak dziewcz\u0119ta przeszkadza\u0142y mu klaszcz\u0105c w r\u0119ce i obejmuj\u0105c go, wsta\u0142 i rzek\u0142 do nich: Kogo szukacie i po co was tu wpuszczono? A one przera\u017cone jasno\u015bci\u0105 bij\u0105c\u0105 z jego twarzy rzek\u0142y: Zmi\u0142uj si\u0119 nad nami, m\u0119\u017cu \u015bwi\u0119ty, aby\u015bmy mog\u0142y uwierzy\u0107 w Boga, kt\u00f3rego ty g\u0142osisz. Na wie\u015b\u0107 o tym kr\u00f3l kaza\u0142 je przyprowadzi\u0107 przed siebie i powiedzia\u0142: Wi\u0119c i wy da\u0142y\u015bcie sobie przewr\u00f3ci\u0107 w g\u0142owie? Przysi\u0119gam na bog\u00f3w, \u017ce je\u015bli nie z\u0142o\u017cycie ofiar, marnie zginiecie! Ale one odpar\u0142y: Je\u015bli chcesz, aby\u015bmy z\u0142o\u017cy\u0142y ofiary, ka\u017c przyozdobi\u0107 ulice i wszystkim zgromadzi\u0107 si\u0119 wok\u00f3\u0142 \u015bwi\u0105tyni. Tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o. A one wszed\u0142szy do \u015bwi\u0105tyni zdj\u0119\u0142y ka\u017cda sw\u00f3j pasek, za\u0142o\u017cy\u0142y je na szyje bo\u017ck\u00f3w, \u015bci\u0105gn\u0119\u0142y ich na ziemi\u0119 i rozbi\u0142y w proch, po czym rzek\u0142y do zgromadzonych woko\u0142o: Id\u017acie i wo\u0142ajcie lekarzy, aby zaj\u0119li si\u0119 waszymi bogami! W\u00f3wczas na rozkaz kr\u00f3la Akwilin\u0119 powieszono za r\u0119ce, a do n\u00f3g przywi\u0105zano jej wielki kamie\u0144, tak \u017ce ca\u0142e cia\u0142o uleg\u0142o rozerwaniu. Tak ona odesz\u0142a do Pana, siostr\u0119 za\u015b jej, Nice\u0119, wrzucono do ognia, a gdy wysz\u0142a ze\u0144 nietkni\u0119ta, \u015bci\u0119to jej g\u0142ow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nast\u0119pnie postawiono Krzysztofa przed kr\u00f3lem, kt\u00f3ry kaza\u0142 go siec \u017celaznymi r\u00f3zgami i w\u0142o\u017cy\u0107 mu na g\u0142ow\u0119 rozpalony szyszak \u017celazny, a na koniec sprowadzi\u0142 \u017celazne krzes\u0142o, poleci\u0142 przywi\u0105za\u0107 do\u0144 Krzysztofa, a pod spodem rozpali\u0107 ogie\u0144 ze smo\u0142y. Krzes\u0142o jednak rozlecia\u0142o si\u0119, jakby by\u0142o z wosku, a Krzysztof zeszed\u0142 ze\u0144 nietkni\u0119ty. Wreszcie kaza\u0142 go kr\u00f3l przywi\u0105za\u0107 do pala, a czterystu \u017co\u0142nierzom strzela\u0107 do\u0144 z \u0142uku. Tymczasem wszystkie ich strza\u0142y zatrzymywa\u0142y si\u0119 w powietrzu, a \u017cadna nie zdo\u0142a\u0142a dosi\u0119gn\u0105\u0107 Krzysztofa. Kr\u00f3l jednak s\u0105dz\u0105c, \u017ce \u017co\u0142nierze zabili go ju\u017c strza\u0142ami, zacz\u0105\u0142 mu ur\u0105ga\u0107, lecz w\u00f3wczas jedna ze strza\u0142 zawis\u0142ych w powietrzu zawr\u00f3ci\u0142a i wbi\u0142a si\u0119 w oko kr\u00f3la o\u015blepiaj\u0105c go od razu. Ale Krzysztof rzek\u0142 do\u0144: Jutro ja zako\u0144cz\u0119 \u017cycie, a ty, okrutniku, zr\u00f3b b\u0142oto z krwi mojej, poma\u017c nim swe oko, a odzyskasz zdrowie. W\u00f3wczas na rozkaz kr\u00f3la poprowadzono go na stracenie i skoro si\u0119 pomodli\u0142, \u015bci\u0119to mu g\u0142ow\u0119, a kr\u00f3l wzi\u0105\u0142 odrobin\u0119 jego krwi i przy\u0142o\u017cy\u0142 do swego oka ze s\u0142owami: W imi\u0119 Boga i \u015bw. Krzysztofa &#8211; po czym od razu zosta\u0142 uzdrowiony. W\u00f3wczas uwierzy\u0142 i wyda\u0142 dekret, aby ka\u017cdy, kto by blu\u017ani\u0142 Bogu lub \u015bw. Krzysztofowi, od razu karany by\u0142 na gardle&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\/t\u0142um. J. Pleziowa\/<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jakub De Voragine, Z\u0142ota Legenda, Warszawa: Pax 1983 (2 wyd.).<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u0179r\u00f3d\u0142o: www.sanctus.pl<\/p>\n<div style=text-align:left;><\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jakub de Voragine OP Legenda o \u015bw. Krzysztofie nale\u017cy niew\u0105tpliwie do najciekawszych legend chrze\u015bcija\u0144skich.Krzysztof by\u0142 z pochodzenia Chananejczykiem olbrzymiego wzrostu i gro\u017anej twarzy, a na d\u0142ugo\u015b\u0107 liczy\u0142 sobie 12 \u0142okci. W niekt\u00f3rych jego \u017cywotach czytamy, \u017ce s\u0142u\u017c\u0105c u pewnego kr\u00f3la chananejskiego powzi\u0105\u0142 my\u015bl, aby poszuka\u0107 sobie najwi\u0119kszego pana, jaki jest na \u015bwiecie i do niego na sta\u0142e zaci\u0105gn\u0105\u0107 si\u0119 na&#8230; <a href=\"http:\/\/edabrowka.net\/?p=19944\">Read more &raquo;<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":19945,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[],"class_list":["post-19944","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-aktualnosci"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/19944","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=19944"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/19944\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":19946,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/19944\/revisions\/19946"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/19945"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=19944"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=19944"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/edabrowka.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=19944"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}