Krok ku dawnej tradycji

      Możliwość komentowania Krok ku dawnej tradycji została wyłączona

Zwyczaj święcenia pól należał do obrzędów dorocznych i był dla gospodarzy ważnym obrzędem, wynikającym z porządku czasu zasiewu i próby zabezpieczenia urodzaju płodów rolnych. Wiosennym wytężonym pracom polowym towarzyszyły wspólne, ogólno-wioskowe procesje błagalne, by Bóg darował kary, odwrócił choroby, nieurodzaj i różne klęski. Dawniej w tym obrzędzie uczestniczyli prawie wszyscy mieszkańcy wsi, składając Bogu dzięki za Jego dary i prosząc o dobre plony. Były one manifestacją wiary, przywiązania do tradycji i kościoła, wiary w bożą opatrzność.

Uroczysta procesja obchodziła pola od figury do figury, śpiewając litanię do Wszystkich Świętych i poświęcała po kolei wszystkie uprawne pola.  gromadzono się o umówionej godzinie wokół pierwszego ołtarza – udekorowanej kapliczki czy krzyża, gdzie po modlitwach, odśpiewaniu określonej suplikacji o dobrą pogodę i zbiory oraz po wysłuchaniu Ewangelii następował moment święcenia pól i okolicznych zasiewów. Następnie ruszano do pozostałych trzech ołtarzyków. Obchodzono w ten sposób wszystkie okoliczne pola, które ksiądz święcił, aby „Bóg od tych miejsc złe odwracał przygody, dozwolił w obfitości wszelakim dojrzewać płodom, a przy zdrowiu i swym błogosławieństwie zebrać takie raczył”. Kropiąc święconą wodą te zasiewy, kapłan polecał je na chwałę Bożą obracać i własny pożytek, używając ich uczciwie.

Zwyczaj ten należał do starej bardzo tradycji, którą zawiadowała gromada. Prace w przygotowaniu procesji jednoczyły mieszkańców, były formą edukacji religijnej i społecznej. A dla osób ważnych dla wsi okazją do wyrażenia im wdzięczności. To najbardziej zasłużeni gospodarze mogli wozić kapłana.

W okresie wzrostu i dojrzewania płodów rolnych od pokoleń ma miejsce zwyczaj błogosławieństwa pól – kiedy chrześcijanie, dziękując Bogu za Jego dary, uczą się zarazem szukać Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości w przekonaniu, że dodane im zostanie wszystko, co konieczne do życia.

Nabożne śpiewy wykonywane były gromadnie. Noszenie krzyża, chorągwi obrazów czy innych znaków religijnych było zaszczytem, zwłaszcza dla młodych. Wielu pracowało i czekało długo na taką swoją możliwość. Z czasem jak zanikł zwyczaj procesji wśród pół i łąk przynoszona do kościoła grudka ziemi, była symbolem roli gospodarza. Po jej poświęceniu wysypywano ją na swe pola

Procesje takie odbywały się w różnych terminach: w okresie od Zielonych Świąt do sianokosów lub w ciągu trzech dni po Wniebowstąpieniu Pańskim. W hrubieszowskim i tomaszowskim datowany był nawet na 3 dni przed tą uroczystością, a czas ten nazywano „dniami krzyżowymi”. Na niektórych terenach Polski procesje obchodziły obsiane już pola nawet w trzeci dzień Świąt Wielkanocnych. Pewną reminiscencją tego obrzędu jest praktykowany jeszcze do dziś przez niektórych gospodarzy zwyczaj święcenia pól wczesnym brzaskiem przed wschodem słońca w drugi dzień Świąt Wielkanocnych. Gdzieniegdzie chłopi skrapiają swe pola wodą święconą również w Wielką Sobotę. Służą im do tego palmy poświęcone w Niedzielę Palmową, które potem zatykają na polach. Cały obrzęd ma służyć zabezpieczeniu pól na błogosławieństwo Boże dobrych plonów. W puławskim w niektórych miejscach do dziś utykają oprócz palmy gałązki w czterech rogach pola, aby zboże dobrze rodziło. Najczęściej jednak obrzęd ten sprawowano w maju lub czerwcu, kiedy na łąkach i polach wszystko dojrzewało.
Obchodzono go na wiosnę zazwyczaj w dniu św. Marka (25 kwietnia) lub dni krzyżowe, tj. poniedziałek, wtorek i środę przed Wniebowstąpieniem.

Wiele zwyczajów naszych przodków zanikło. Część z nich jest obecnie reaktywowana. Inna część przetrwała w niezmienionej formie, bądź też funkcjonuje, ale w nieco innym kształcie. Zjawiska te, są czymś nieuniknionym, ale też zależne i od nas.

W parafii p.w. św. Anny w Dąbrówce po wielu latach powrócono do poświęcania pól na poszczególnych wioskach. Przez ostanie ponad 20 lat obrzęd ten odbywał się podczas procesji wokół świątyni, każda wioska oddzielnie. Niektórzy przynosili wówczas ze sobą grudkę ziemi, którą po poświęceniu wysypywano na pole.

Obecnie kapłan przyjeżdża na umówiony czas do wioski i dokonuje obrzędu poświęcenia pól. Jest to też okazja do wspólnych spotkań, rozmów, poczęstunku. Powoli więc wracamy do korzeni tradycji ojców.

Download PDF