„…Zupełnie inaczej lud Polski topielca wyobraża sobie, bo pomieszał go z upiorem. Topielec, jak Mazury, Krakowiacy i Kurpie utrzymują, jest to człowiek który się przypadkowo lub dobrowolnie utopił, a przez diabła ożywiony, przebywa w głębiach wody, i czy to używających kąpieli, czy rybaków lub flisów płynących, porywa i zatapia. Nigdy się w dzień, razem z sową, nie pokazuje, zawsze przebywa na dnie rzek, stawów i jezior głębokich, dopiero za nadejściem nocy wychodzi nad brzegi, i siedząc na nich czatuje zdobyczy. Nic go więcej nie gniewa, jak gdy usłyszy mówiących ludzi „że już świta” przypomina mu to albowiem, iż znowu na powrót musi się zanurzyć w wodę. Znają go dobrze nadrzeczni mieszkańcy, nieraz doznali na sobie mściwej ręki tego syna czarta, i pamięć jego w powieściach swoich zachowują. Z tych przytaczam ważniejsze, które nam wyobrażenie o topielcu rozwiną…” – cyt. Magazyn Powszechny nr 45 1838 str.45
Dawne wierzenia
Możliwość komentowania Dawne wierzenia została wyłączona

