Dziel i rządź (divide et impera) jest to zasada podboju i podporządkowywania sobie ludów poprzez ciągłe wzniecanie wewnętrznych konfliktów na podbitych terenach i występowanie jako rozjemca zwaśnionych stron. Metoda ta znana już była w świecie antycznym, a mistrzami w jej stosowaniu byli antyczni Rzymianie, byli oni pierwszymi, którzy zastosowali divide et impera1 w praktyce. Owa stara rzymska maksyma, jak pokazuje życie obowiązuje na każdym kroku. Współcześnie to m.in. ciągła walka o poparcie i o głosy wyborców, a w rezultacie o władzę i pieniądze. Na pewno postępowanie na zasadzie „dziel i rządź” to nieczysta gra, to manipulacja, to nieuczciwe podejście do innych, to oznaka słabości, która nie pozwoliłaby wygrać w ramach fair play.
A jak to wygląda w naszej lokalnej praktyce społecznej? Tu pośród nas. Tak dla przykładu chociażby sprawa informowania mieszkańców. I tu bez większego problemu widać szafowanie informacją przez naszych wybrańców. Niby się informuje mieszkańców, a jednak nie do końca. Informacja odnośnie wniosków suszowych jest tego dobrym przykładem. Nie wszyscy przecież mają dostęp do Internetu i na bieżąco śledzą go. Nie każdy też czyta codziennie tablicę ogłoszeń w urzędzie. Czas do składania krótki /7 dni/, a informacja nie dociera poprzez SMS-y lub do sołtysów, a jedynie na tablicy ogłoszeń urzędu gminy i na stronie internetowej. W tak pilnych sprawach należy wykorzystywać wszelkie możliwe kanały, aby dotrzeć niezwłocznie z informacją np. lokalne strony, internetowy, SMS-y, zawiadomienia, parafie itp. Czyżby była to wiedza tylko dla bliższych? Dlaczego tak jest?
Jak można bronić się przed taktyką „dziel i rządź”? Przede wszystkim trzeba mieć świadomość, co się dokoła nas dzieje. A więc edukacja, znajomość historii (ludzie odcięci od korzeni są podatni na kłamstwo), organizacji życia zbiorowego, większa rola suwerena, czyli narodu, w sprawowaniu władzy – nie tylko raz na kilka lat przy urnie wyborczej. Oczywiście – współdziałanie, współpraca, jednoczenie się, wzajemna pomoc, oddolna samoorganizacja. Trzymanie się tradycyjnego systemu wartości, czyli Dekalogu.

