„Krzywda Kurpiów”

      Możliwość komentowania „Krzywda Kurpiów” została wyłączona

Na łamach Gazety Rolniczej nr 41 z dnia 14.11.1921 roku, s.830-831, odnajdujemy artykuł Stanisława Maklaszewskiego zatytułowany „Krzywda Kurpiów”, poniżej przytaczamy jego fragmenty /pisownia oryginalna/:

9543„Na terenie b. Kongresówki wraz z przyległymi do niej powiatami województwa Białostockiego ukończono prawie całkowicie pracę planowania sieci ognisk kultury rolniczej. Specyalna komisya społeczno-sejmowo-rządowa objechała już cały teren wspomniany i w każdym powiecie dokonała wyboru ośrodków majątków państwowych na niższe szkoły rolnicze męskie i żeńskie, na pola doświadczalne i na fermy reprodukcyjne. W wielu miejscach już przystąpiono do ich realizacyi, a niektóre nawet już działają. A jednak ta sieć planowana tak starannie nie objęła krainy Kurpiów, z wielką krzywdą dla tych ostatnich i dla Państwa polskiego. Stało się to z braku odpowiednich objektów. Niemniej jednak zaradzenie złemu nie przekracza możności Ministeryum Rolnictwa i D. P….”

 „…Poza lasem, największem bogactwem Kurpiów jest siano, którego przy odpowiedniej melioracyi i zorganizowanej komunikacyi, mogliby dostarczać kilku powiatom. Niestety i to źródło utrzymania ludności może rychło zawieść. Inżynierowie niemieccy przystępują w roku przyszłym do regulacyi w Prusach wschodnich górnych biegów rzek, płynących przez puszczę kurpieską. Skutkiem tego, jeśli nasze władze nie przystąpią jednocześnie do regulacji tychże rzek w ich biegach: środkowym i dolnym, łąki kurpiów zostaną zatopione, a siano spłynie z wodą….”

„…O polu doświadczalnem i fermie reprodukcyjnej niema co marzyć, przynajmniej na razie. Pilne i możliwe są szkoły rolnicze męskiei żeńskie, które dla braku odpowiednich gruntów należałoby założyć poza planem ogólnym,chociażby na terenach mniejszych od norm dla nich przyjętych w sieci ogólnej. I sam ich typ musi być przystosowany do swoistych warunków bytowania ludności, a więc do potrzeb ekstensywnej hodowli zwierząt domowych i przemysłu „drzewnego. Zajęcie się Kurpiami jest sprawą palącą. Jest to lud o odrębnej psychice, zabobonny, ciemny i niezbyt ufny. Analfabetyzm większy, niż gdzie indziej w kraju. Zdolności Kurpiom nie brak, a na ich ciemnotę składało się odludzie i brak szkół, oraz środków komunikacyjnych. Byłoby wstydem dla Państwa Polskiego, gdyby nie pomyślało o swoich kurpikach, „świecąc oczami* przed nieprzyjaźnie dla nas usposobionym sąsiadem, który biedy i ciemnoty „puszczaków będzie nadużywał, jako argumentu przeciw polskiego dla podkładnych mu nam pokrewnych pruskich mazurów, sąsiadujących z kurpieską krainą. Przykład jej zaniedbania nie przysporzyłby zaufania naszej Rzeczypospolitej, a puszcza niech nie świeci pustką kulturalną na mapie polskiej ziemi.”

Download PDF