O przeszłości ludu kurpiowskiego

      Możliwość komentowania O przeszłości ludu kurpiowskiego została wyłączona

Poniżej fragment Listu z Guberni Płockiej zamieszczonego w Kronice Wiadomości Krajowych i Zagranicznych nr 101 s 5-6 datowanej na dzień 06.04.1860 rok. Pisownia oryginalna:

64782515_487481501996823_5214590437695684608_n„…To też ludek nasz widząc w puszczy wszystkie warunki swobodnego i wygodnego życia, ze wszech okolic kraju ciągnął tu pod cienie lasów dziewiczych, dla upędzania się za zwierzem i łowienia w wodach ryb na swą żywność, oraz dla zdobycia odzieży przez handel produktami w puszczy znalezionemi. Przybysz mianował się Puszczakicm, to jest synem i panem puszczy, a mieszkańców za puszczą osiadłych, zwał Polakami. Przeciwnie dziś zdaje się nazwać lud tutejszy puszczakam i a nie polakami, bo i postać okolicy, to jest dawnej puszczy już się zmieniła i rodzaj życia, to jest zatrudnień tego ludu już nie je st taki, jaki był w wieku XVI. Puszczak widział nad sobą niebo, a za sobą i przed sobą na około bory nieskończone i nieprzejrzane; polował na zwierzęta i ptastwo z konieczności, łowił ryby i pędził życie swobodne podług własnego uznania. Dziś, gdy zebrany lud wytrzebiwszy lasy i wypłoszywszy zwierzęta, osiadł na niwach i polach i wziął się do rolnictwa, już się stał takimże Polakiem, jakim widział niegdyś zapuszczańskiego sąsiada, który nazwał puszczaka : Karpiem lub Kurpiem, dla tego że ubiór i sposób życia jego przypominał górali karpackich. Kurpie pochodzą z rozmaitych szczepów słowiańskich, pomiędzy któremi Wmieszały się szczątki pokoleń odmiennych duchem i krwią, lecz tych ostatnich pochodzenie znikło w puszczy i ze wszystkich wędrownych pierwiastków utworzył się rychło jednolichy lud słowiański. Kryli się tu panowie w kraju wywołani, zsyłaną była do puszczy Zielonej szlachta za karę, a pomiędzy niemi osiadł nie jeden włóczęga z Podlasia, Rusi i Litwy, inny przyszedł z Warmii i innych prowincyi Pruss Królewskich i Elektorskich, a za nim wkradł się żyd tułacz z cyganem lub niemiec znienawidzony od swoich. Tym sposobem wyrodziła się mieszanina w zwyczajach, języku i w sposobie myślenia, lecz z przerzedzeniem się puszcz, gdy coraz bliższe stosunki z pa~ łanami łączyć ich poczynały, dzikość obyczajów ustąpić m usiała i patrjarchalność słowiańska objęła wszystkich puszczaków pod swą opiekę. a tego też, gdy kto z mieszkańców pól zapytał Kurpia, z jakiego rodu pochodzi? odpowiadał, że je st mieszaniec czyli po swojemu wyrażał meszeniec. T a mieszanina ludu na wpół dzikiego, wśród ucywilizowanej ziemi mazowieckiej osiadłego, zwróciła na siebie szczególną uwagę pobożnej Ludwiki Maryi Gonzagi, żony króla Jana Kazimierza, której staraniem sprowadzeni tu byli dwaj księża jezuici obowiązani nauczać wiary i łagodzić obyczaje rozproszonych po puszczy Kurpiów…”

Download PDF