Jak czytamy w ustawie z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz.U. z 2001 r. nr 142, poz. 1591 ze zm.), do obowiązków sołtysa należy w szczególności:
- – zwoływanie zebrań wiejskich,
- – zwoływanie posiedzeń rady sołeckiej,
- – działanie stosownie do wskazań zebrania wiejskiego, rady gminy i wójta,
- – wpływanie na wykorzystanie aktywności mieszkańców służącej poprawie gospodarki i warunków życia w sołectwie,
- – reprezentowanie mieszkańców sołectwa na zewnątrz,
- – uczestniczenie w naradach sołtysów, zwoływanych okresowo przez wójta,
- – pobieranie podatków i opłat lokalnych..
Tyle ustawa, a co życie? Sołtys w wiosce, to jego mózg i serce. Jak one działają poprawnie, cały organizm, jakim jest wspólnota wiejska, żyje kwitnie, rozwija się. Owoce podjętych decyzji w na wyborczym zebraniu wiejskim rzutują pozytywnie lub negatywnie na całokształt całej miejscowości.. Dobrych przykładów i u nas nie brakuje. Wioski budzą, kwitną, stają się zazdrością dla innych. Ludzie pracują, bawią oraz odpoczywają wspólnie, jednoczą się. Podążają za czasem, obecne są w mediach, otwierają się na świat, w swych małych wioskowych ojczyznach realizują się i czują, że są u siebie, że to ich wioska. Piękne to obrazy, zasługujące na zauważenie i oby stał się zalążkiem dla innych wspólnot do uwierzenia w siebie, do tego aby pozbyły się one, nie zawsze pozytywnych, naleciałości lat komunistycznych.

