Kurpiewskie Stare – na końcu wioski od strony rzeki Szkwy, w terytorium lasów państwowych, na skraju lasu pośród kępy bzu ,stoi drewniany krzyż z rzeźbioną figurą Jezusa Ukrzyżowanego. Ostatnio odwiedziłem te miejsce latem ubiegłego roku. Jednak zaintrygowany wskazówkami Pani Agnieszki Zielewicz i jej artykułem „Zatrzymać czas” https://przydroznekapliczki.pl/, udałem się tam ponownie.
Faktycznie, na jego postumencie wyryty jest rok 1861, czyli czas przed Powstaniem Styczniowym. Murowany
postument krzyża stoi na podwyższeniu betonowym /obecnie porośniętym mchem/. Po zrobieniu kilku zdjęć poszukiwałem kogoś, kto jest w stanie coś dokładniej powiedzieć w tym zakresie. Idąc za wskazówkami napotkanych mieszkańców wioski, udałem się do państwa Zalewskich, którzy to, opiekują się tym miejscem. Zdjęcie tego krzyża zajęło pierwsze miejsce w jednym z konkursów o przydrożnych kaplicach i krzyżach.
Z uzyskanych informacji wyłania się pewien szczątkowy, nieco bardziej szerszy zarys dziejów tego miejsca i krzyża. Pierwotnie był to wysoki krzyż, z czasem malał. Miejsce to, oprócz dziedzictwa rodzinnego, odgrywało rolę tzw krzyża wiejskiego. To tu była jedna ze stacji Drogi Krzyżowej odprawianej
przez mieszkańców wioski. Krzyż ten, Jest wotum wdzięczności raczej pradziadka mojej rozmówczyni. Do ustalenia pozostają jeszcze inne fakty m.in. dotyczące wybuchu miny, a może raczej pocisku armatniego? Jak wspomina Pani Elżbieta Zalewska odłamek żelaza jeszcze długo tkwił w twarzy jej prababci. Czy w tym czasie miny były w użyciu? Być może był to wybuch pocisku armatniego, którego odłamki jeszcze długo pozostawały w twarzy prababci. A wspominany wybuch spotkał ich jadących wozem. Należy mieć nadzieję, iż rodzinne odświeżenie wspomnień pomoże ustalić kolejne fakty związane z tym miejscem. Podejmijmy jeszcze raz próbę ustalenia dat i faktów.
Czy właściciel terenu na którym stoi ów świadek historii – Lasy Państwowe, zechcą objąć mecenatem to miejsce i zachować je dla następnych pokoleń. Zobaczymy wkrótce.

