Dlaczego nie w stronę mieszkańców?

      Możliwość komentowania Dlaczego nie w stronę mieszkańców? została wyłączona
phpThumb_generated_thumbnail[1]W dniu 18 listopada br. drogą elektroniczną, na ręce Przewodniczącej Rady Gminy w Lelisie Pani Anny Dąbkowskiej złożyłem poniższą propozycję wraz z uzasadnieniem:
„Zwracam się z wnioskiem, o rozważenie wprowadzenia zwyczaju odbywania w przeciągu danego roku kalendarzowego, kilku wyjazdowych /4-5/ sesji rady wraz z posiedzeniami komisji. Można to uczynić np. w oparciu o sieć szkół podstawowych położonych na terenie gminy.
Zaproponowany zwyczaj, nie stanowiłoby dużych zawirowań w pracach organizacyjnych rady, a przyniosłoby istotne społeczne korzyści. Wnioskowane rozwiązanie, to szersze otwarcie się rady na mieszkańców w miejscu ich zamieszkania, pokazanie prac rady od wewnątrz, łatwiejszy udział młodzieży danej szkoły w posiedzeniach  – lekcja postaw obywatelskich, uaktywnienie mieszkańców, czy też ułatwienie kontaktu mieszkańcom z radnymi /zwłaszcza seniorów/ oraz lepsza sposobność ich poznania itp. Nie bez znaczenia jest tu nieoceniony bezpośredni kontakt mieszkaniec-radny /nie tylko z własnego okręgu/.
Przy obecnych możliwościach technicznych, kwestia nagrywania i transmisji obrad, także nie winna nastręczać większych trudności”.
 
Konkluzja otrzymanej w dniu dzisiejszym odpowiedz brzmi:
„…informuję, że Radni Gminy Lelis na posiedzeniach stałych Komisji Rady Gminy na posiedzeniach w dniu 16 grudnia br. rozpatrzyli Pan wniosek negatywnie”.
W podpisie Przewodnicząca Rady Gminy Lelis.
Otrzymana odpowiedź nie zawiera nawet wymaganego prawem stosownego uzasadnienia. Czyżby niewiedza prawna, przysłowiowe „nie bo nie” lub też „tak dla zasady”? A może lęk przed mieszkańcami? Inne samorządy z powodzeniem wcieliły w życie podobne rozwiązanie. Interpretacja i ewentualne wyciągnięcie wniosków, to już indywidualna sprawa.
 
Download PDF