„…W jednej z wiosek /Łęg Starościński pod Ostrołęką/ widziałem przystawione do wylotu ula-kłody, stare koło od wozu, tak, że otwór piasty dotykał otworu ula; przez taki tunel przedostawały się pszczoły, mażąc się w smole; gdy się pytałem starego pszczelarza o cel takiego ulepszenia, powiedział mi, że to dlatego, ażeby pszczoły były „mocne”, przechodząc przez śmierdzącą piastę da pszczołom siłę, dzięki której nie dadzą się pokonać innym pszczołom w czasie wiosennego rabunku…”. cyt Adam Chętnik str. 72 „Z Myszynieckiej Puszczy” w Ziemia, Tygodnik Krajoznawczy Ilustrowany nr 5 rok V, z dnia 31 stycznia 1914
Z praktyki starego pszczelarza
Możliwość komentowania Z praktyki starego pszczelarza została wyłączona

