W dniu dzisiejszym, obowiązki zyciowe pozwoliły mi jedynie na obserwacje obrad Komisji naszej Rady Gminy w Lelisie. Szkoda. Wpierw jednak kilka słów wstępu.
Poniższa subiektywna relacja ma na celu jedynie podzielenie się z Państwem, tym co faktycznie miało miejsce podczas obrad Komisji. Zachowanie obowiązujących przepisów prawa, norm społecznych, kulturalnych i moralnych jest tu priorytetem numer jeden.
W obradach Komisji uczestniczyło 14 radnych, pracownicy gminy /wójt, sekretarz, skarbnik, osoby obsługujący obrady/ oraz 3 sołtysów i 2 mieszkańców gminy.
Opiniowanie materiałów na dzisiejszą sesję przebiegało sprawnie /bez większych uwag i pytań/ Jednak sprawa podwyżek diet dla sołtysów i radnych znacznie ożywiła atmosferę obrad. Znamienne jest tu, że radnym bardzo zależało na utrzymaniu w porządku obrad rady gminy punktu mówiącego o podniesieniu diet dla sołtysów. Z trudem przyjmowali do wiadomości logiczne argumenty wypływające z pism sołtysów. Postawa sołtysów nie bardzo mogła znaleźć u nich zrozumienia. Opacznie interpretowano argumentacją zawartą w przedmiotowych pismach. Ostatecznie punkt ten, zdecydowano się usunąć z porządku obrad.
Drugim kontrowersyjnym tematem była kwestia podniesienia diet dla radnych. Jak dotąd nikt z radnych, poza Panem Dariuszem Mrozem, nie przyznał się do złożenia ustnego wniosku o podwyżkę diet. Jak stwierdziła Przewodnicząca Rady Gminy Anna Dąbrowska, na jednym z dyżurów przybyła do niej grupa 10 radnych i złożyła ustnie takowy wniosek. Jednak protokołu z tego faktu nie sporządzono. Kto tam był więcej?
I tu warto przywołać przepisy kodeksu postępowania administracyjnego w tym zakresie, które jasno mówią, że jeżeli wnoszący skargę lub wniosek wybrał formę ustną, to osoba przyjmująca takie zgłoszenie jest zobowiązana przygotować protokół. Taki protokół musi być podpisany przez osobę składającą wniosek lub skargę oraz przez osobę przyjmującą. Do tego odnotowuje się dane osobowe i tele – adresowe osoby wnoszącej skargę lub wniosek, datę przyjęcia i krótki opis problemu. Dlaczego tego nie uczyniono? Nikt tego nie wyjaśnił. Gdzie tu cywilna odwaga? A nie mowa już o męskiej postawie. Czyżby najlepiej z ukrycia, zza czyimiś plecami?
Jakie jest zatem uzasadnienie tych podwyżek diet. Z wypowiedzi nielicznych radnych wynika że zasługują na nie, że należą im się one za ich zaangażowanie społeczne, że z dniem 01.2020 wrośnie płaca minimalna, że diety nie były podnoszone od ok. 5-ciu lat..
Jedynie dwaj radni: Kamil Stepnowski i Paweł Parzychowski opowiedzieli się że zaniechaniem podnoszenia podwyżek diet dla radnych. Zaproponowano także, aby temat podwyżek diet dla radnych i sołtysów odłożyć na bardziej stosowny czas. Na co wyrażali też swoją aprobatę obecni na sali sołtysi. Na to nie było akceptacji pozostałych radnych /niektórzy z nich występowali w podwójnej roli, jednocześnie jako radny i sołtys/, którzy z uporem trwali przy rozwiązaniu podnoszącym im diety. Znamienne jest tu także to, że radni opowiedzieli się za zachowaniem status quo w kwestii obniżania diet za nieobecność na obradach rady i komisji. Pozostało na 20%, była propozycja obniżania diet nawet o 1/3.
Na uwagę zasługują słowa wójta o moralnym uzasadnieniu podwyżek diet dla radnych. Ową kwestie pozostawił jednak samym zainteresowanym. Wskazał też, iż dla spięcia budżetu gmina szuka wszelkich oszczędności w tym, ograniczyła plany szkoleń, wyjazdów na sympozja, konferencje, zrezygnowała z zakupu kalendarzy czy też rozważa zmniejszenie nakładu biuletynu informacyjnego.
Pozostałe omawiane kwestie nie wzbudzały już żadnych kontrowersji. Chociaż mieszkańcy mają swoje małe wielkie problemy /woda, oświetlenie itp./. Pieniądze, które pochłoną podwyżki diet dla radnych można przecież przeznaczyć na inne bardziej potrzebne cele społeczne: oświetlenie uliczne, woda, kosze na śmieci czy coś w tym rodzaju.
Piękny przykład sołtysów nie przemówił do etyki i moralności większości radnych naszej gminy. I tak mamy co mamy. Chocholi taniec.

