2 kwietnia 2005 roku oczy, serca i umysły z całego świata biegły do Watykanu, do miejsca gdzie kończył ziemską pielgrzymkę Karol Wojtyła – papież Jan Paweł II. Ostatnie słowa papieża usłyszała siostra Tobiana. Przywołał ją spojrzeniem, a kiedy nachyliła się nad nim, zbliżając ucho do jego ust, powiedział: „Pozwólcie mi odejść do Pana”. Odszedł. Wieczorem z ust arcybiskupa Leonardo Sandri, wierni zgromadzeniu na placu św Piotra i my wszyscy, usłyszeliśmy słowa: „O godzinie 21.37 nasz ukochany Ojciec Święty Jan Paweł II powrócił do Domu Ojca”. Świat się na chwilę zatrzymał.
„Kiedy odchodził do Domu Ojca, patrzyłem na jego spokojną twarz i myślałem, że tak właśnie umierają święci. Jan Paweł II był piękny, kiedy umierał. Jego skóra była gładka. Jakby nagle stała się młodsza. Żadnego grymasu cierpienia. Totus tuus. Jakby już był w objęciach Matki Bożej. Jakby już witał się z Jej Synem. To wielka łaska, że mogłem mu służyć. Że mogłem przy nim być, kiedy umierał…Mówiłem to już kiedyś, powtórzę i teraz: Jan Paweł II był piękny, kiedy umierał. Jego twarz była piękna. Tak umierają tylko święci”– cyt. z książki abp Mieczysława
Mokrzyckiego i Brygidy Grysiak „Miejsce dla każdego. Opowieść o świętości Jana Pawła II”, wyd. ZNAK.
Dąbrówka koło Ostrołęki ma także swoje miejsce poświęcone temu świętemu: Plac Jana Pawła II i jego figurę na nim: Dziś, pod ową figura zapłonął symboliczny znicz pamięci i wdzięczności. Wymowna narodowa szarfa symbolizuje wdzięczność rodaków dla tego syna polskiej ziemi.
Zapalone świece w oknach naszych domów o godz. 21.37, niechaj ponownie połączą nas – Polaków, wokół daru i zadań płynących od św. Jana Pawła II.
.

