„Jesteśmy boscy i królewscy, mówiły o sobie puszczaki, osiadłe na Kurpiach, Drzewa słoniły ich przed światem, Bóg czuwał nad nimi, las żywił i ogrzewał. Jakże są różni od swych braci Mazurów z innych części Mazowsza. Rośli, jaśni, kościści i zamaszyści. Księżanie – rolnicy i smagli, drobni, suchej budowy Kurpiaki, myśliwi obdarzeni bystrym wzrokiem świetnych strzelców, poważni, nasiąkli tajemnicą borów, skąpi w słowie i geście. Ściana lasu i broń w ręku zapewniała im samodzielność i dawała specjalnie mocne umiłowanie wolności. Po sąsiedzku szli z pomocą królowi Janowi Kazimierzowi i psuli Szweda, w roku 1809 wystawili oddziałek ochotników i przyprowadzili go ks. Józefowi Poniatowskiemu. W czasie ostatniej okupacji niemieckiej osłaniali i wspierali robotę partyzancką. Kurpie specjalizowały się w działach pracy pomocniczej, były wsie – kuchnie, wsie – szwalnie i pralnie, obsługujące nasze wojsko….” – cyt. St. Nałęcz: „Boscy … i królewscy”, Zycie, Nr 33/66, Londyn 26 września 1948 rok, R.II
Boscy i królewscy
Możliwość komentowania Boscy i królewscy została wyłączona

