Na łamach Gościa Puszczańskiego – gazety Kurpiów : miesięcznik oświatowy, gospodarczo-społeczny i krajoznawczy z obrazkami. R. 2, 1920, nr 11, wydawanego w Nowogrodzie pod redakcją Adama Chętnika, odnajdujemy taki oto artykuł. Czy i obecnie nie jest coś na rzeczy?
„Szanujmy swoją godność!
W okolicach naszych jest sporo jeńców bolszewickich na różnych robotach. Jeńcy ci — moskale, mówią przeważnie po rosyjsku, choć po polsku dobrze rozumieją i nawet umieją.
Ale poco mają się fatygować naszą mową, kiedy ludność miejscowa
sama ich upoważnia do poniewierania naszej mowy. Do bolszewików nie trzeba mówić po rosyjsku, a ludzie nasi sami wszczynają z nimi rozmowę tym obrzydzonym nam językiem.
Mówmy u siebie do wrogów po polsku, niech się starają rozumieć,
a jak nie rozumieją, niech się kacapy nauczą”.

