Od ostatnich wyborów samorządowych dzieli nas niespełna dwa lata. Wkrótce połowa tej kadencji. Jak zatem pracują nasi wybrańcy do rady gminy? Jednym z kryteriów oceny ich pracy są złożone interpelacje i zapytania radnych. Składa się je w sprawach aktualnych problemów gminy, a także w celu uzyskania informacji o konkretnym stanie faktycznym. Zarówno interpelacje, jak i zapytania powinny zawierać krótkie przedstawienie stanu faktycznego, będącego ich przedmiotem oraz wynikające z niego pytania.
Nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania interpelacji lub zapytania, wójt/prezydent/burmistrz/starosta lub osoba przez niego wyznaczona, jest zobowiązany udzielić odpowiedzi na piśmie. Cała treść zapytania i odpowiedzi niezwłocznie podawana jest do publicznej wiadomości.
Jak jest zatem u nas? Zerkając na stronę internetową gminy, widzimy łącznie 7 interpelacji /6 – Kamil Stepnowski i 1 – Paweł Parzychowski/. W składzie rady mamy 15 radnych, zatem średnio co drugi radny był aktywny w tym zakresie. Co na to pozostali? Era „kwitujących radnych” chyba winna już przejść do lamusa. Czy pozostali radni nie widzą aktualnych i ważnych problemów naszej wspólnoty samorządowej? A może jest tak „OK”, że nie ma o co pytać i wnioskować lub też inne są ukryte priorytety naszych radnych?

