Gazeta Świąteczna z dnia 19.03.1919 roku przynosi bardzo cenną informację o obrazie i działaniach ludności Dąbrówki i okolic:
„…Wkrótce potem podobną uchwałę powzięli także gospodarze wsi Nasiadki w tejże parafii. Boją się parawanie tutejsi, żeby z ukończeniem wojny nie wróciły przedwojenne karczmy, które im wiele szkody cielesnej i duchowej wyrządziły. Wprawdzie rozumniejsi i wtedy usiłowali zapobiegać złemu; we wsi Dąbrówce na kilka lat przed, wojną zapadła była uchwała przeciw karczmom; ale wiadomo, jak to i rząd rosyjski szanował wolę ludności wiejskiej. Toteż w Dąbrówce wbrew uchwale były aż trzy karczmy. Mamy nadzieję, że i rząd polski będzie dbał o dobro nasze i poprze nasze dobre starania.
Uchwałę o karczmach złożyliśmy u inspektora skarbowego w Ostrołęce, a drugą takąż zachowaliśmy pomiędzy księgami parafialnymi.
W tydzień po wiecu w sprawie granic Polski założyliśmy kółko rolnicze. Obecnie nędza u mas i głód, bo urodzaje mieliśmy bardzo liche ,a ludzi wielu powróciło z Rosji, tak, że przybyło nas o trzecią część. Niemcy zaś ogołocili okolicę z żywności. W sąsiednich powiatach jest dużo żywności, ale nam nie wolno tam kupować. Zresztą niewielu może tam jechać, bo z powodu braku żywności i żywina słaba. Cieszyliśmy się nadzieją, że choć na święta wielkanocne dostaniemy mąki pszennej, której nie kosztowaliśmy przez cały czas rządów niemieckich. Nadzieja zawiodła, a wielu z nas nie tylko placka, ale i czarnego chleba nie miało. Czytelnik”.

