Jednym z wielu osób, które odcisnęły trwały swój ślad w dziejach Dąbrówki i okolic, jest także Bulak Józef Stanisław, który zmarł 01 grudnia 2017 w wieku 73 lat. /ur. 19.03.1944 roku w Dąbrówce s. Wiktorii i Stanisława/.
W dniu kolejnej rocznicy jego przejścia na drugą stronę życia, warto poświęcić kilka słów jemu i osobom z którymi tworzył dzieje swych stron. Tworzyli razem dla dobra wspólnego.
Józef Stanisław Bulak zawsze był z ludźmi, był wśród nich i dla nich. To że był z ludźmi i dla ludzi, jest także zasługą jego żony Danuty, która czynnie wraz z nim brała udział w życiu wioski, a jak zaisniała taka potrzba, to przejmował też „męskie obowiązki rodzinne”.
Były sołtys Dąbrówki w młodości wraz z innymi kolegami pełnił straż przy Grobie Pańskim. Pracując w rejonie dróg włączał się w życie załogi należąc do zakładowej organizacji związkowej. Czas pracy w Spółdzielni Kółek Rolniczych, to okres kiedy to, w sposób szczególny pracował pośród tutejszej ludności. Wraz z nim w SKR pracowali inni mieszkańcy okolicznych wiosek, tworząc zgrany zespół. Z uwagi na RODO w tym artykule przywołani zostaną jedynie ci, których nie ma pośród nas. SKR to miejsce pracy w którym wraz z Józefem pracowali mieszkańcy Dąbrówki: Zawalich Henryk Pijanowski Józef, Wodeńko Henryk oraz Sokołowski Kazimierz z Płoszyc.
Działalność społeczna Józefa Bulak, to służba w miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej i bycie Sołtysem wioski Dąbrówka. Do straży wprowadził go jego teść Zyśk Marian. Nieustanne ulepszanie warunków lokalowych straży, troska o wyposażenie druhów, wyjazdy bojowe, udział w szkoleniach i zawodach strażackich, organizacja imprez wiejskich pochłaniały strażakom wiele czasu. Czynili to z serca i efekty były widoczne gołym okiem. Nieżyjący już druhowie: Bednarczyk Józef, Krysiak Stanisław, Henryk Duda, Jan Piotr Mąka, Laskowski Alojzy, Zyśk Eugeniusz, Zyśk Józef, Nowak Bolesław, Podeszwa Eugeniusz, Niedbała Ireneusz, Krysiak Wiesław, Krysiak Mieczysław, Pianka Marian, Krysiak Zdzisław, Nowak Zdzisław, Konopiński Zdzisław, Rydel Eugeniusz, Kisiel Edward, Chrostowski Andrzej i wielu innych tworzyli dobrego lokalnego ducha w straży.
Wieloletnie sołtysowanie było czasem ustawicznego bycia dla mieszkańców, w dzień, w nocy, w dzień powszedni i święta. Jego dom zawsze stał otworem. Wspólnie z innymi troszczył się o polepszanie warunków życia w wiosce, o ład i zgodę, jej wizerunek i rozwój. Troska o potrzeby wspólnoty parafialnej również pochłaniała czas i zapał. Pod kierunkiem miejscowych duszpasterzy dbano o świątynię, cmentarz, plebanię. Wspólna praca łączyła i zbliżała mieszkańców. Wioska na ówczesne czasy uchodziła za wiodącą. Działało w niej także miejscowe Kółko Rolnicze. Mogło się tak dziać dzięki współpracy władz samorządowych i mieszkańców. W gminie dowodził Pan Stanisław Subda, który często gościł w życiu wioski. Wspólpraca z radnymi Zygmuntem Jurczak i Marianem Pianka, układała się poprawnie. Wspólnie dbano o dobro wioski i okolic. Oprócz wymienionych wcześniej w życie Dąbrówki aktywnie włączali się pozostali, a wśród nich m.in.: Zbigniew Daniłowicz, Grala Antoni, Podeszwa Antoni, Pajka Tadeusz, Czesław Chrostowski, Karczewski Mirosław, Potkaj Mirosław, Kamiński Józef, Krupka Mieczysław, Korzeniecki Zygmunt, Krysiak Henryk, Krysiak Edward, Plona Czesław, Kozłowski Wincenty, Marchewka Henryk, Polewacz Stefan, Pagórek Mieczysław, Krysiak Eugeniusz, Deptuła Bronisław, Deptuła Antoni, Krysiak Aleksander, Szklarski Eugeniusz, Szczubełek Józef.
Przytoczeni wyżej przykładowi mężczyźni z Dąbrówki, to tylko jedna część mieszkańców, druga zaś, to kobiety i młodzież. Nie sposób tu przywołać każdego z osobna. Podeszwa Eugenia, Kozłowska Halina, Prachniak Teresa, Konopińska Lucyna, Deptuła Zofia, – to tylko niektóre z ówczesnych aktywnych dąbrowskich pań.
Ostatni etap aktywności zawodowej Józefa Bulak znajdowało się w miejscowej szkole podstawowej Tu, jako palacz służył młodemu pokoleniu w zapewnieniu im należytych warunków do edukacji. W szkole palaczem był także Murach Tadeusz z Płoszyc.
Jakże miłe obrazy pozostały ze wspólnych jesienno-zimowych męskich spotkań przy grze w karty i oglądaniu telewizji, która w tamtym czasie nie w każdym domu była obecna.
Nie było chyba rodziny w wiosce która nie włączałaby się w życie swej wioskowej wspólnoty. Mniej czy więcej, w taki lub inny sposób, ale wszyscy razem, ku dobru wspólnemu. Jednym słowem – PIĘKNIE!!!
Fot. ze zbiorów rodzinnych Krzysztofa Bulak, ukazującego Józefa Bulak pośród mieszkańców Dąbrówki i druhów z OSP.

