Trochę rachunków

      Możliwość komentowania Trochę rachunków została wyłączona

Każdy z nas zapewne dba o własne finanse. Raz do roku rozlicza się z urzędem skarbowym, czynimy to sami osobiście lub upoważniamy do tego ZUS lub KRUS. Nie jest nam obca zasada, iż urząd rozliczy nas co do złotówki. I o tą przysłowiową złotówkę, jak wynika z projektów dokumentów, które otrzymali radni od włodarza gminy, planuje się podnieść opłaty za odbiór śmieci w naszej gminie. Zakładając, iż będzie bonifikata za posiadanie kompostownika. Mowa tu o śmieciach segregowanych.

Statystyka mówi, iż w gminie mamy 9695 mieszkańców. Opłata za śmieci naliczana jest od osoby. Miesięcznie więc wpływy z opłat za śmieci wzrosną o ok. 9,5 tys. zł. Rocznie daje to ok. 114 tys. zł.  Jednostkowo koszt opłat za śmieci wzrośnie rocznie o 12 zł. dla mieszkańca. Przyjmując, że przeciętnie w rodzinie jest 5 osób, miesięcznie daje to 5 zł. Rocznie budżet rodziny uszczupli się więc z tego tytułu o 60 zł. Dużo, czy mało? Bez odpowiedzi.

Inną kwestią jest bonifikata za kompostownik. Może ona być, ale jak długo? Może okazać się że zostanie ona cofnięta z jakiegoś powodu i to w niedługim czasie. Wówczas wizja realnej podwyżki przybiera inną skalę. I co wtedy? Pewnie nic. Opłaty wzrosną zgodnie z literą obowiązującego prawa.

Jak wygląda kosztorys śmieciowy w gminie, tego w projektach dokumentów brak. Przykładowo mieszkańcy bloków od swych zarządów spółdzielni zawsze dostają taką symulację. Lepszą czy gorszą, ale dostają. A my?

W uzasadnieniu projektu uchwały w tej sprawie czytamy:

„…Podjęcie uchwały w przedmiotowej sprawie spowodowane jest zmianą metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Zmiana dopuszcza zwolnienie w części z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi właścicieli nieruchomości zabudowanych budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi którzy będą kompostować bioodpady stanowiące odpady komunalne w kompostownikach przydomowych. W związku z powyższym podjęcie przedmiotowej uchwały jest zasadne”.

Może rzeczywiście owa podwyżka jest ekonomicznie uzasadniona, ale trzeba to pokazać przejrzyście mieszkańcom. Kto nie chce wiedzieć jak wydawane są jego pieniądze, jego sprawa. Nie musi przecież analizować kosztów, wystarczy tylko, aby uiścił opłatę, nawet bez wystawiania kosza. Wolna decyzja. Ale chyba każdy dba o zasobność własnego portfela. Podkreślić należy, iż ewentualną zmianę stawki za odbiór odpadów należy uzasadnić symulacją ekonomiczną, a tego jak widać powyżej nie ma. Co zrobią w poniedziałek radni? Jak w większości przypadków wszystko przyjmą na słowo? Czy jednak zażądają pisemnej autoryzowanej symulacji kosztów i zadbają również o kieszenie swych wyborców?

A może faktycznie, po co owa symulacja kosztów? Jeśli ktoś uznał, że trzeba podnieść, to podnosimy. Wszystko inne jest nieważne.”Niepoprawne” pytania są zbędne przecież.

My zaś, skoro oddaliśmy swój głos radnym, więc słuchajmy się ich posłusznie, bo to oni decydują. Ale to chyba nie tak jest do końca w społeczeństwie demokratycznym, gdzie obowiązuje prawo i sprawiedliwość? Powinnością radnych wybranych z rekomendacji PiS,  jest praktycznie potwierdzić autentyczność tych zasad.

Download PDF