13.12.1981 rok – oczyma dziecka

      Możliwość komentowania 13.12.1981 rok – oczyma dziecka została wyłączona

Niedziela 13 grudnia 1981 roku, przyniosła nam lęk, niepokój, smutek i trwogę. Co to oznacza i jakie będzie nasze jutro? Co robić? W głowach kłębiły się myśli i pytania bez odpowiedzi. Zamilkło radio i telewizja. Jedynie co jakiś czas komunikaty Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

stan-wojennyW tym dniu wraz z ojcem wybieraliśmy się do rodziny w parafii Kleczkowo. Jechać nie jechać? . Pilne sprawy rodzinne czekają do załatwienia. Narada rodziców. Decyzja. Ojciec i ja wyruszamy. Reszta pozostaje w domu. Pełni niepokoju i lęku jeszcze kursującym porannym autobusem dojeżdżamy do Ostrołęki. Dalej na stopa i pieszo przemierzamy drogę. Wokół śnieg, wiatr i mróz. Drogi zawiane. Wytrwale podążamy do celu. Krótki pobyt u rodziny i powrót. Droga powrotna do domu długa i ciężka. Dzięki życzliwości dobrych ludzi powróciliśmy. Sprawy załatwione.

Dowiadujemy się coraz więcej. Jutro szkoły nie ma. Pozostajemy w domu. Godzina policyjna, Patrole Milicji, ORMO i Wojska. Internowania. Sklepy świecą pustkami. Wszystko na kartki: cukier, mięso, buty, papierosy, słodycze, alkohol itp. Wszędzie kolejki i strach, co to będzie? Naród zniewolony. Brat wystąpił przeciw bratu.

Download PDF