Czy znów zima zaskoczyła drogowców? Nie, nie zaskoczyła. To drogowcy zaskakują zimę. W naszej szerokości geograficznej takie zimy to standard. „Taki mamy klimat”. Zatem czemu dziw, że jest mróz i pada śnieg oraz że trzeba coś z tym robić? Dziwne są tłumaczenia, że nie poradziliśmy sobie, ze utrzymujemy standard dróg porównywalny do lat ubiegłych /jak śniegu było mało/, że brak uzasadnienia ekonomicznego itp. To tylko wyraz niewłaściwego podejścia do wykonywanych obowiązków i szacunku do tych, którzy na to wszystko łożą w postaci płaconych podatków. Nie dajmy się wciągnąć w zabawę w chowanego. Obecna technika jest w stanie z takim problemem sobie poradzić, wystarczy tylko chcieć to zrobić.
Przepraszam, może nie zbyt elegancko, ale kiedyś lud powiadał „Nie wówczas dawać koniowi jeść, kiedy chce się jechać, bo …”. Prawdziwy gospodarz domu zawsze na czas odśnieży drogę, chodnik itp. Gospodarzy wybieramy my sami, więc ewentualny żal, winien być wpierw adresowany do siebie. Potem do wybranych. Sami też wiele mówimy w swoim gronie, ale żeby coś z tym zrobić, to najlepiej niech zrobi to ktoś za nas. Po co się wychylać, czy narazić gospodarzowi? Tak to nie działa. Jeśli coś jest nie tak interweniujmy, zgłaszajmy, dzwońmy lub też w miarę możliwości weźmy sprawy w swoje ręce. Przykładem niechaj będą mieszkańcy Gąsk czy Aleksandrowa. Wystawienie wówczas „rachunku” uzasadnione.

