„Śpiewające buty”

      Możliwość komentowania „Śpiewające buty” została wyłączona

Ciekawy i cenny artykuł o źródle nazwy „KURPIE” odnajdujemy na łamach Ostrołęckich Zeszytów Naukowych 19/2005 s. 174-175. Nasz rodak z Dąbrówki Henryk Dąbrowski, kustosz prywatnego Muzeum Mazursko-Kurpiowskiego w Rozogach, tak pisał od czego pochodzi nazwa Kurpie:

„Nareszcie. Jako Kurpiowi znającemu gwarę kurpiowską udało się mi odkryć, odpowiedzieć na pytanie, od czego pochodzi nazwa Kurpsie, Kurpie. Co prawda miałem przed sobą wielu działaczy, etnografów, naukowców, którzy starali się odpowiedzieć w różny sposób na dręczące ich pytania, ale żadnemu z nich na przestrzeni wieków nie udało się udzielić konkretnej, przekonywującej odpowiedzi. Choćby ostatnio w dwumiesięczniku „Kurpie” nr 5/2003. Prawdę mówiąc byli blisko, bardzo blisko, ale nie znając gwary kurpiowskiej nie mogli wpaść na trop frapującego ich zagadnienia.

 I faktycznie, jak wiele ludzi wie, że pochodzi od obuwia, butów zwanych wcześniej chodokami (od chodzenia). Kurp okręcał nogę (stopę) utkaną na krosnach, potem wybieloną, parcianą szmatą. Następnie od spodu stopy kładł kawał wyprawionej skóry zwierzęcej, tzw. surowca, mocował ją sznurkiem lub rzemieniem i tak chodził.

A że czasami padał deszcz lub śnieg, to tak przygotowane obuwie nasiąkało wodą i zamarzało. Wtedy Kurp wpadł na pomysł, aby na spodnią część c h o d o k a nałożyć coś twardszego, grubszego, nieprzemakalnego. Tym czymś była kora drzew liściastych (korek, kora, łyko-fłoem) jak wierzby dębu, olchy, topoli, osiki.

Kurp w swojej gwarze nie powie kora, tylko kura, kura zierzby, kura dambu, kura olsyny, kura topoli, kura olsyny. I właśnie od tego słowa gwarowego kura pochodzi początkowa, podstawowa nazwa wyrazu kurpsie bardziej uproszczona, zmodyfikowana — k u r p i e . Potwierdzili to także zapytani, znani starsi Kurpiowie, jak Stanisław Ceberek z Wykrotu, Henryk Dąbrowski Stanisław Topa z Myszyńca, Stanisław Sieruta z Olszyn, Tadeusz Grec z Obierwi i inni.

Ale to tylko część budowy słowotwórczej wyrazu kurpsie, jej rdzeń kur, a gdzie przyrostek psie? Jak powstaje? Skąd się wziął? Należy poszukać odpowiedzi.

To, co w naszej mowie literackiej oznacza kurę znoszącą jaja, to dla Kurpia była i jest kokos, kokosa, a jej partner to nie kogut, lecz p s i e j a k (patrz: Adam Chętnik, Kurpie, Kraków 1924, s. 10). Nazwa jego pochodzi od psiejenia, psienia. Jak wiadomo psiejak psieje przeważnie w nocy i to kilka razy, trzykrotnie. Ostatni, trzeci raz, psieje przed świtem. Kurp na ta-kie trzecie psiejenie psiejaka wstawał, ubierał się i zakładał c h o d o k i, czyli już kury, bo tak je teraz nazywał, co w połączeniu z psiejakiem i jego psiejeniem: kury-psiejak — psiejenie i zanikowi uwstecznieniu się, zredukowaniu, odrzuceniu literki y — głoski z pierwszego wyrazu oraz to samo z drugiego wyrazu sylaby jak i z trzeciego wyrazu dwóch sylab je — nie zostaje wyraz kurpsie, a w dalszej modyfikacji, ewolucji wyrazu kurpsie wyraz k u r p i e . Zakładał te kury, te kurpsie po przespanej nocy pierwszy raz, kiedy trzeć raz psiejak psiejał.

I tak powstała druga część wyrazu, czyli przyrostek psie. Można by tu dyskutować czy od psiejaka, czy od jego psiejenia.

Pierwotni Kurpiowie nie znali zegara, czas liczyli według wschodzącego i zachodzącego słońca. Posługiwali się także gnomonem, zegarem słonecznym, czyli kijem — powyrem wbitym prostopadle w ziemię, który w dzień słoneczny dawał cień zwany w gwarze kurpiowskiej puścionem. Najkrótszy p u ś c i o n wskazywał północ, a przedłużony ku słońcu wskazywał południe. Linie prostopadłe poprowadzone do niego wskazywały kierunek wschód-zachód. A gdy niebo było zachmurzone? Posługiwali się wyczuciem przebiegającego czasu — „na mark”, „na oko”. Mówiono więc: o już bandzie po południu, o już bandzie dalej itd.

W nocy takim zegarkiem był psiejak. Z tego też powodu jego instynktu wyczucia przebiegającego czasu spowodowanego ruchem obrotowym Ziemi zwanego także ruchem wirowym bardzo go doceniano, wyróżniano go, uwieczniano go wśród innych zwierząt, ptactwa, umieszczając go na szczycie domu w postaci wyrzeźbionych, drewnianych wiatrownic zakończonych skrzyżowanymi psiejakami tzw. śparogani. Choć nie wszędzie tak było. Czasami śparogi były w postaci skrzyżowanych rogów, łbów końskich ptaków, a w środku krzyż lub chorągiewka. Ale przeważnie były psiejak. Odzwierciedlenie tych śparogów widać także w znanych wycinankach kurpiowskich.

Tak więc słowo KURPSIE, KURPIE, KURPŚ, KURP wedle tu przed-stawionych dowodów pochodzi od obuwia, od butów zwanych kiedyś kury, kurpsie (od nazwy kory — k u r y ), a także od psiejaka i jego psiejenia. Mo-że być odwrotnie od psiejenia psiejaka.

Najogólniej mówiąc, nazwa Kurpie oznacza buty piejące, buty śpiewają-ce, a nazwa Kurp oznacza człowieka śpiewającego. Istotnie Kurpie bardzo lubią śpiewać, tańczyć, skakać, cieszyć się”.

Powyższy artykuł drukowany był w tygodniku „Kurek Mazurski” (nr 3 z 21 stycznia 2004) pod tytułem: „Od czego pochodzi nazwa Kurpie śpiewające buty”

Download PDF