Przemieszczając się nieco w ostatnich dniach po naszym pięknym kraju, doświadczyłem wiele budujących obrazów i sytuacji. Zasygnalizuję tu tylko dwa, o których nieco szerzej wkrótce.
Maj w religii katolickiej to czas poświęcony NMP. Pomimo pandemii i wszelakiego rodzaju zawirowań z nią związanych, Polacy spotykają się na nabożeństwach majowych przy kapliczkach i krzyżach. Nie jest ważne wieś czy miasto, grupki modlących się ludzi można spotkać wszędzie. Zatem, pobożność maryjna żyje.
Warszawa Białołęka – piękny drewniany kościółek, pełen klimatu, prostoty, pokory, dający wiele do myślenia. Budynek cały z drewna, pokryty gontem, wokół pełno zieleni, dzwonnica, ławeczki i drewniana droga krzyżowa wraz z ludową figurą Chrystusa Frasobliwego ukrytego we wnęce drzewa. Rzec można jak na Kurpiach. Pośród panującej wokół nowoczesności perełka kultury. Dziw, iż zachowała się tam. Cicho, spokojnie, z pokorą, zachęca do zatrzymania się w nim, do chwili zadumy. Widać i czuć to także podczas nabożeństw. Budujące.
Słowa uczą, przykłady pociągają.
Foto: krzyż na posesji Szafarczyska 11 gm. Lelis

