Na łamach gazety Głos Gminy Wiejskiej nr 2, R.7, z 31.01.1931 odnajdujemy budujący przykład myśli i postawy naszych ojców, którzy dobrze wiedzieli co to znaczy oświata dla swych pociech. Podobne obrazki mamy i dzisiaj. Obecnie także wielu rodziców w przeróżny sposób dowozi swoje dzieci do szkoły. Zamiast furmanek są samochody.
Dobrze byłoby, aby za taką postawą podążały lokalne władze samorządowe, które rozsądnie i należycie traktować będą sprawy lokalnej oświaty, bez wykorzystywania jej do partykularnych interesów. Niestety, ale takie zachowania da się odczuć. Co boli i smuci, zwłaszcza iż nie są one obce obce tym, którzy często chcą się kreować na prawdziwych katolików. Prawda czasem bywa różna. Słowa „król jest nagi” zdają się znajdować swój wyraz.


