Na łamach gazety Expres Lubelski i Wołyński 21.01.1936 nr 21 R. 13 odnajdujemy taką oto informację o smutnym losie kurpiowskich zabytków. Lektura artykułu nieodparcie nasuwa pytanie czy obecnie coś się zmieniło w tym temacie? Obserwując i doświadczając obecną rzeczywistość można rzec, iż niewiele. Nadal brak jest funduszy na ochronę i konserwacje, mało jest urzędników czujących taki obowiązek, a społeczne działania w tym zakresie są wyrzucane poza szeroko rozumiany margines życia społecznego. Dla przykładu zgłaszane wiele propozycji, uwag, wniosków do władz gminnych, konserwatora zabytków, czy instytucji kultury są traktowane zazwyczaj zdawkowo.
Brak funduszy i pracowników mogących się tym zająć, nie leży to w naszej działalności, nie nasz teren, może później – to najczęściej udzielane odpowiedzi. Czy naprawdę tak trudno zadbać i ową cząstkę naszej tożsamości narodowej? Myślę, że wpierw wystarczy dobra wola, chęć, otwartość etc.lecz skoro ich braknie, to cóż mówić o dalszych sprawach. Smutne….



