Zachęcam do lektury artykułu zatytułowanego „Z nad północnej granicy” – J. Jankowski , s. 13-14, zamieszczonego w piśmie poświęconym sprawom wzajemnego stosunku Polski i Niemiec, czasopiśmie politycznym – Front Zachodni , R.6, nr 9 Warszawa Listopad 1938. Znamienne, iż pracę Adama Chętnika doceniali już przed wojną inni. Czy tak czynili jego ziomkowie –Kurpie? A jak to wygląda dzisiaj?
Autor artykułu zauważa też cenną postawę ówczesnych władz Myszyńca. Czy taka postawę można spotkać dzisiaj? Z osobistej autopsji wynika, iż jeśli nie jest się poprawnym politycznie, to władza stoi bokiem, nawet do najcenniejszych ludzi i inicjatyw. Jednocześnie nie stroni o ukazywania siebie jako bezstronnych mecenasów wszelkich pasji swych mieszkańców. Smutne, ale….
W artykule czytamy m.in.:
„…Niestrudzony badacz północnego pogranicza, a w szczególności ziemi Kurpiów — Adam Chętnik — znów zasilił naszą literaturę regionalno-krajoznawczą nowym przyczynkiem. Jest to książeczka o Myszyńcu, puszczańskiej stolicy ziemi kurpiowskiej…
W książeczce Chętnika znajdujemy rzecz bardzo ważną dla wszystkich interesujących się Kurpiami w przeszłości i współczesności. Jest to kilkustronicowa bibliografia prac o regionie kurpiowskim. Z zamieszczonego zestawienia widać, jak wielki jest wkład autora „Myszyńca” w prace badawcze nad Kurpiami. A. Chętnik jest autorem przeszło 20 prac o Kurpiach, kilku wydawnictw książeczkowych (np. „Czytelnia Nadnarwiańska”), redagował 3 gazety dla Kurpiów itp. Jak na jednego człowieka, to chyba dużo….
„Myszyniec” został wydany z zasiłku gminy. Jest to szczegół bardzo pocieszający. Znaczy to, że nawet małe ośrodki na pograniczu zaczynają doceniać potrzebę istnienia nie dochodowych, lecz informujących wydawnictw o ich historii i współczesności…”



