„…Zdarzyło mi się usłyszeć na sali konferencyjnej, że „jestem opozycją” lub „wprowadzam zamęt”.Jeśli te „opinie” powstały na podstawie tego, że zadaje dodatkowe pytania kiedy czegoś nie wiem, zgłaszam uwagi, pomysły lub głosuje przeciw danemu projektowi uchwały każdorazowo argumentując swoją decyzję …to tak, mogę być w „opozycji”.Biorąc jednak pod uwagę fakt, że ponad 90% moich głosowań było „za” ciężko jest zrozumieć taki tok myślenie.Są decyzje, które akceptuję, które dają mi wiele do myślenia, czy też takie z którymi się po prostu nie zgadzam. Mam swoje zdanie i odwagę, aby je wyrazić. Do tego przecież zostałem wybrany…” – takie m.in słowa możemy przeczytać na wpisie Pana Kamila Stepnowskiego Radnego Gminy Lelis, na jego koncie FB w mediach społecznościowych. Wpis jest podsumowaniem jego dotychczasowych działań w tej kadencji Rady Gminy Lelis.
Zachęcam do lektury całego wpisu, który pod linkiem:
Ps. Co jakiś czas osobiście uczestniczę w obradach radnych Gminy Lelis. Fakt, takie stwierdzenia pod adresem Pana Kamila Stepnowskiego padały, ale pytam na jakiej podstawie? Tego nie śmiem już dociekać, gdyż jeśli ktoś działa myśląc o dobru wspólnym, z wizją, odpowiedzialnie etc, to większość samorządowców gminnych źle to postrzega. Jest więc tak jak jest. W tej sytuacji owa większość, jest w stanie zrobić wiele, aby zdyskredytować działania pro publico bono. Znam to z autopsji. Tak będzie dotąd, dopóki mieszkańcy, będą akceptować sprawowania mandatu radnego dla diety. Jeśli tak się czyni, to reszta pozostaje pustymi frazesami.

