” W Tow. Przyjaciół Belgji prof. Morelowski wygłosił pogadankę z przezroczami p. t. „Folklor polski w Belgji tej zimy i folklor belgijski”. Było to żywe i interesujące sprawozdanie z niedawnej wystawy polskiej sztuki ludowej w Brukseli, częściowo wygłaszane po polsku. częściowo po francusku- ze względu na obecność posła belgijskiego min. d’Avignon.
Dowiedzieliśmy się między innemi, że organizatorzy wystawy nie ograniczyli się do martwych okazów sztuki ludowej, ale zapoznali z jej żywą emanacją belgijską publiczność za pomocą odegrania „We[1]Grupa amatorów polakom, którzy odegrali „Wesele na Kurpiach“ w autentycznych kostiumach przez amatorów polaków zamieszkałych w Belgii, pod kierunkiem Tadeusza Warchałowskiego, dyrektora Teatru Regjonalnego, który nie szczędził trudu, aby widowisko utrzymać we właściwym charakterze i na wysokim poziomie artystycznym.
„Wesele na Kurpiach” tak się podobało publiczności belgijskiej, ze powstał projekt, aby widowisko to wznowić w przyszłości w szerszych ramach już nie dla tysiąca, ale dla dwudziestu tysięcy widzów w tych warunkach, w jakich odbywają się wielkie festyny ludowe brabauckie Doraźnym dowodem wrażenia, jakie stroje ludowe polskie wywarły na Belgów, było zorganizowanie balu kostjumowego polskie[1]go, w którym wzięli udział przedstawiciele i przedstawicielki najwyższych sfer belgijskich. Wszystkie kostjumy były wykonane ściśle według oryginalnych wzorów…cyt. Bluszcz 27.04.1935, nr 17, s.514.




