„…Nadomiar i lud kurpiowski sprawnych na łowy dostarczał pachołków, bo u Kurpiów „dzieciak w siedmiu leciech póty jeść nie dostawał, póki jadła strzałą z wierzchołka sosny nie zrzucił.”
Hej! z takimi choćby i turowi spotkać się i „nie pać” Bo wnet zawarczy złowroga cięciwa kuszy,rozlegnie się świst grotu, poczem zwierz, wspiąwszy się, zakręci i runie, jak gromem rażony,na ziemię!…”
—————————————————————————————————
cyt. Laskowski Kazimierz: Henryk Sienkiewicz jako myśliwy\: notatka jubileuszowa 1875\-1900″, s.24-25

