„…urząd przyjął do wiadomości Pana informację”

      Możliwość komentowania „…urząd przyjął do wiadomości Pana informację” została wyłączona

Taką lakoniczną treść zawierają dwa pisma UG Lelis OCK.4147.2021 i OR-KT.1431.45.2021, które otrzymałem w dniu dzisiejszym, jako reakcje na monity. Oba pisma datowane są na dzień 16.12.2021. Co oznacza ich treść? Trudno jednoznacznie wywnioskować. Lęk przed zajęciem stanowiska? A może nowe standardy w rozpatrywaniu wniosków, zapytań i propozycji mieszkańców?

Wyjaśniając kwestie nieco szerzej. Dnia 02.09.2021 przedłożyłem UG Lelis następującą propozycję:

„W nawiązaniu do tematu pozyskania obelisku pod tablicę pamiątkową otrzymaną od Prezydenta RP Andrzeja Dudy, poddaje pod rozwagę wybudowania jego z kamieni polnych. Kamienie można pozyskać od tutejszych mieszkańców, zwracając się do nich ze stosownym apelem.

Osobiście jestem gotów przekazać kilka dużych kamieni na ten cel, a nawet złożyć pewną kwotę pieniędzy na zakup materiałów do budowy.„

Zamiast być w przestrzeni publicznej, sławić lokalne tereny, edukować, być dumą mieszkańców, owa tablica już ponad rok stoi w szklanej gablocie na I piętrze UG Lelis. Chyba nie taki jest jej cel?

Drugi wniosek zawierał następujące zapytanie i datowany był na 08.10.2021:

„A czy w ramach art. 7 pkt 20, współpracy ze społecznościami lokalnymi i regionalnymi innych państw – /przyp. red. ustawa o samorządzie gminnym/ nie jest to możliwe, jak np. zagraniczne wyjazdy samorządowców z gminy w ramach współpracy? Inne gminy podejmują takie działania, spójrzmy chociażby na Gminę Kadzidło”.

Była to kontynuacja propozycji otoczenia opieką przez nasz samorząd jednego z grobów Polaków za wschodnią granicą. Co w tym złego i co za trudność. Inni mogą, a my nie. Nie jest to więc odpowiedź na zadane pytanie.

Czy władze samorządowe nie potrafią zająć jednoznacznego stanowiska? Krótko i na temat. Mieszkaniec pyta, wnioskuje, więc urząd zajmuje jasne, merytoryczne i konkretne stanowisko. Sprawa szybko i sprawnie załatwiona. A tak. Po co komu owe dyplomatyczne zabiegi i dodatkowe pisma nie wnoszące konkretnie nic. Sztuka dla sztuki? Szkoda na takie zabiegi czasu, pracy i kosztów. To nasze przecież pieniądze.

Download PDF