Topienie marzanny oznacza pożegnanie zimy i powitanie wiosny. Jest to jeden z niewielu starosłowiańskich obrzędów obchodzonych obecnie. Chociaż w zależności od regionu kultywuje się go w różny sposób.
Marzanna to według ludowych podań słowiańska bogini, która symbolizowała śmierć. Czasem uważa się ją nawet za demona. Gdy po jesieni obumierała natura, wierzono, że to przez Marzannę – stąd utożsamianie jej z zimą. Śmierć Marzanny zgodnie z ludowymi wierzeniami oznaczała budzenie się przyrody do życia – czyli wiosnę. W tym dniu boginię zastępowało inne słowiańskie bóstwo – Jaryła, które symbolizowało zieloną porę roku. Marzannę palono lub topiono. Wierzono, że obrzęd ten to pewnego rodzaju ofiara mająca zapewnić przyszły urodzaj.
Kukła marzanny wykonywana była ze słomy, płótna i licznych ozdób (korali i wstążek). Najpierw kukłę po wszystkich domach na wsi obnosiły dzieci, które dodatkowo trzymały w rękach gałązki jałowca. W trakcie tego obrzędu marzanna była wkładana do każdego mijanego zbiornika z wodą, co miało symbolizować jej podtapianie. Pod koniec dnia kukłę zabierali starsi mieszkańcy wioski i wyprowadzali poza granicę wsi, a następnie podpalali i wrzucali do wody.
Zwyczaj ten przez długi czas uznawany był za pogański i nawet krytykowany przez kościół katolicki. Tradycja jednak przetrwała do dnia obecnego i urealni się w najbliższą sobotę /19 marca/ we Szkwie gm. Lelis o godz. 14.00. Zachęcam do udziału.


