Wspominaliśmy kiedyś o tym, iż Ignacy Mościcki jako młodzieniec przemierzał Kurpiowszczyznę. Zastanawialiśmy się, czy przypadkiem nie był także i w Dąbrówce.
Jak się okazuje był i nawet zawarł o niej „kilka” słów we swych wspomnieniach. To bezcenne informacje dotyczące postawy mieszkańców, panującej wówczas pośród nich atmosfery, czy o osobie ks. Walentego Placyda Podgórskiego. Naprawdę bezcenne słowa. Dąbrówka ma kolejny powód do dumy. Szerzej o tym wkrótce.

