Co my uczyniliśmy z ideą „SOLIDARNOŚCI”?

      Możliwość komentowania Co my uczyniliśmy z ideą „SOLIDARNOŚCI”? została wyłączona
Szczegóły partnera Europejskie Centrum Solidarności

Jest takie miejsce w Polsce jak Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku. Każdy z nas, kto był w Gdańsku i komu leży na sercu dobro naszej Ojczyzny, winien w nim być. Miejsce niezwykłe, piękne, pełne wartości, zadumy, czyli perełka społeczna narodowa. Ceny biletów nie należą do najtańszych, ale…. Wizyta w nim, to wyjątkowa lekcja miłości braterskiej i Ojczyzny.

W jednej z sal możemy odczytać tam takie oto słowa św. Jana Pawła II:„Spojrzeć w oczy drugiego człowieka i zobaczyć w nich nadzieję oraz niepokoje brata czy siostry – to odkryć sens solidarności„.

Jaki zatem był i jest sens solidarności dzisiaj? Przechodząc pomiędzy eksponatami widzimy też tych samych ludzi, którzy są dzisiaj u steru władzy, bądź nią sprawowali wcześniej. Wcześniej zaś razem wspólnie stali oraz walczyli o nadzieję lepszego jutra dla brata i siostry, o sprawiedliwość społeczną. Dzisiaj wielu z nich toczy między sobą wojnę, każdy ma racje, ale swoją rację i swój egoistyczny cel. Brat i siostra zeszli na dalszy plan lub ich nie ma. Nie trzeba daleka szukać wątpliwych postaw ludzkich. Wczoraj pierwszy sekretarz, obecnie działacz prawicowy, a jutro może aktywista lewicowy lub inny.

Pamiętam czasy braku chleba, kartek na wszystko: buty, jedzenie, papierosy, wódkę, zeszyty do szkoły, benzynę etc. Wówczas, jak mówiono winny był „brat ze wschodu”. A dzisiaj też? A może to był i jest nasz egoizm? Kościół był z narodem a naród z Kościołem. Jakoś coraz trudniej jest to doświadczyć obecnie. Nasi ojcowie walczyli o poszanowanie prawa, godność człowieka, wolne media etc. Gdzie to się podziało? Wówczas były wyraźne granice. Doba cyfryzacji zatarła je. Gdzie się podziały odwieczne normy, zasady, reguły, honor, zasady, odpowiedzialność etc? Pytań można mnożyć o wiele więcej? Powie ktoś że jest OK. Jest, ale tylko dla wybranych. Kamienice są czyjeś, a nam Polakom pozostały raczej ulice.

Czy, ci którzy sprawują władzę z woli ludu mogą śmiało spojrzeć w oczy brata i siostry i dać im nadzieję….? Kiedyś pewien pan mógł patrzeć prosto, bo miał ciemne okulary, a dzisiaj coraz więcej powodów do spalenia się ze wstydu dla wybrańców narodu.

Download PDF