Kapliczka w lesie koło Szkwy niszczeje. Obecnie słup, na którym jest umieszczona podtrzymują jedynie dwa geodezyjne drewniane słupki używane do zaznaczania punktów geodezyjnych. Właściciel terenu – Lasy Państwowe zapytane o jej losy udziela zdawkowej i nieprecyzyjnej odpowiedzi. Niby składa obietnice, że zajmie się tym tematem, ale nie potrafi określić konkretnego terminu jej realizacji. Nie podejmuje też oferowanej pomocy. Temat trwa już 2-3 lata.
Czy warto wykazywać troskę o nasze dobro wspólne? Oby nie było tak, iż jeśli coś się przewraca, to dopomóc temu by upadło, nie podawać ręki, bo jest to źle widziane. Czy tak powinno być? Zdecydowanie NIE.
Co dalej? Czas pokaże.



