Dożynki w Dąbrówce.
Dzień 13 września br. był obchodzony bardzo uroczyście we wsi Dąbrówka, gm. Durlasy. W dniu tym urządzone zostały staraniem gminnego komitetu dożynkowego tradycyjne kurpiowskie dożynki. Ponieważ w dniu tym ponadto przypadał odpust w par. Dąbrówka, to też od samego rana
ciągnęły rzesze wiernych na uroczystości religijne i dożynkowe.
O godz. 15 nadjechał gospodarz powiatu, p. starosta Franciszek Kulikowski, witany owacyjnie przy bramie triumfalnej przez wójta gminy
Al. Nalewajka i lud wiejski. Następnie rozpoczęła się oficjalna część dożynek.
W barwnych strojach, grupa za grupą przynosiły swój plon Dostojnemu Gospodarzowi nadobne kurpianki. Wszystkie te grupy wywołały
u zebranej publiczności ogólne uznanie dla swej mozolnej i twórczej pracy w szerzeniu kultury wsi przez pielęgnowanie tych starych, rodzimych
i pięknych momentów z naszej tradycji i obyczajów ludowych.
Cała forma obrzędu dożynkowego posiadała głęboką treść. Na czele korowodu przesunęły się w kolejności po sobie następujące poszczególne
etapy pracy gospodarczej, poczynając od drewnianej sochy, dalej pługa, a kończąc na ostatnim etapie całorocznej znojnej pracy rolnika—Chlebie.
Nie brak tam było humoru, dowcipu, aluzyj, w ich piosenkach kryły się prośby, skargi, docinki złośliwe na temat uciążliwych podatków,
braku melioracji, ciężkiej i znojnej pracy rolnika i małych korzyściach z niej płynących.
W końcu wyrażały niezłomną nadzieję, że pierwszy Gospodarz Powiatu, tak bardzo interesujący się wsią polską a tem bardziej kurpiowską,
znający jej potrzeby, będzie czuły na prośby, i nie zapomni o ludności rolniczej gminy Durlasy. W odpowiedzi na te składne piosenki z głębi serca ludu kurpiowskiego płynące, wyraził p. starosta Kulikowski przekonanie, że okazana życzliwość naszego ludu tleć będzie do coraz większego rozmiaru ufności i wierności ojcowskiej. Kulminacyjnym punktem zrozumienia się wzajemnego było przywdzianie przez p. Starostę sukmany wiejskiej i dzielenie się starodawnym kurpiowskim obyczajem—czarnym chlebem i miodem z gazdami wiejskimi, biorącymi udział w korowodzie dożynkowym.
Do głębi serca wzruszający był moment, gdy przewodniczący komitetu, wójt A. Nalewajk, zakomunikował zebranym, że w uznaniu zasług p.
starosty ostrołęckiego Fr. Kulikowskiego, położonych na polu pracy gospodarczej, za szczególne interesowanie się sprawami wiejskiewi na tere
nie gminy Durlasy, Rada gminna, zebrana na posiedzeniu w dn. 12 bm. postanowiła nadać Mu obywatelstwo honorowe gm. Durlasy.
Końcowym etapem dożynek było częstowanie gości piwem kozicowym, które na ten dzień przygotowały skrzętne i gościnne kurpianki.
Oczywiście, że dla wszystkich nie starczyło, bo gości wszystkich było coś około 2.000. Natomiast wszyscy mogli brać udział w zabawie ludowej na
malowniczych błoniach wsi Dąbrówka, przy blaskach zachodzącego słońca i pod takt orkiestry smyczkowej. Karol Makowiecki




