28 czerwca 1919 roku, na mocy Traktatu wersalskiego Polska powróciła na mapy Europy i świata. 11 listopada 1918 roku został podpisany rozejm pokojowy w Compienge, rozejm ten kończy de facto kończy I wojnę światową.
10 – 11 listopada 1918 naród polski uświadomił sobie w pełni odzyskanie niepodległości, a nastrój głębokiego wzruszenia i entuzjazmu ogarnął kraj. Wybór 11 listopada na Narodowe Święto Niepodległości to zbieg wielu czynników. Świętowano je różnie. W obecnej dobie to doskonała okazja do budowania poczucia patriotyzmu, w tym w wymiarze lokalnym.
Spójrzmy na obraz budowania patriotyzmu u nas – w gminie. Centrum Kultury Bibliotek i Sportu w Lelisie organizuje wspólne śpiew pieśni narodowych. Czyni to jednak we własnej siedzibie. Propozycja, aby czynić to w oparciu o sieć szkół na terenie gminy, by mieszkańcy mogli łatwiej uczestniczyć w tego rodzaju wydarzeniu, nadal pozostaje bez odzewu. Dlaczego? Kto przyjeżdża to spotkanie? Nieliczni. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia. Zwykłych mieszkańców jak na lekarstwo.
Władza samorządowa skupia się na wąskim działaniu. Zamknęła się np. na stworzenie ścieżki rowerowej szlakiem miejsc pamięci narodowej. Powód – brak funduszy. Czy jest on prawdziwy? Ustawiono ostatnio w Lelisie nowy maszt flagowy i umieszczono pod nim tablicę pamiątkową od Prezydenta RP. A co z pozostałymi miejscowościami?
Inni organizują różnego rodzaju akacje związane z flagą narodową. A my? Wystarczy zakupić je i przekazać do każdego domu w gminie. Koszt niewielki, owoce duże. Młodzież szkolna w ramach lekcji patriotyzmu z powodzeniem mogłaby je zamieść do mieszkańców. Przyjemne z pożytecznym.
Jest na terenie kilka miejsc pamięci narodowych, które należy objąć stałą opieką przez władze. Inne samorządy jak widzimy czynią to. My, tradycyjnie stoimy w miejscu. Zasłaniamy się przepisami. Innym te przepisy w niczym nie przeszkadzają.
Druhowie OSP z terenu gminy dbają o umieszczanie flag na masztach przed ich budynkami w dniach ważnych dla narodu. Pięknie, ale gdzie w tym jest władza samorządowa?
Ktoś powie, że nie było propozycji, wniosków w tym zakresie. Nic bardziej mylnego. Płyną one do władz samorządowych w przeróżny sposób. Trzeba być na nie otwartym, słyszeć je i wykazywać dobrą wolę oraz mieć wizję jutra. Dlaczego jesteśmy zamknięci na te i inne propozycje? Czy bierzemy dobre przykłady z innych?

