„Wyklęcie generała Bema” Pod takim tytułem zamieścił „Kurjer Poranny z dn. 8 list. b. r. w n-rze 310 artykuł dr. Stefana Rydla, z którego poniżej zamieszczamy 'wyjątek:
„Niedawno dowiedzieliśmy się z „Kurjera Porannego”, że biskup łomżyński ks. Łukomski zabronił duchowieństwu wzięcia udziału w poświęceniu i otwarciu Domu Inwalidów w Ostrołęce, wzniesionego staraniem tamtejszego koła Związku Inwalidów, ponieważ fundacja ta stoi pod wezwaniem generała Bema, który „był muzułmaninem”.
Porzucenie przez Bema katolicyzmu, którego był gorliwym i szczerym wyznawcą i przyjęcie islamu dla polskiej racji stanu, było ze strony generała czynem bohaterstwa cywilnego. Że kościół, pomimo patrjotycznych motywów postąpienia generała, nie mógł współcześnie aprobować jego apostazji to jasne. Nie miał jednak powodu ani obowiązku ostentacyjnie potępiać nowego Murada Beja, a już takt polityczny i narodowy bezwzględnie winien był sfery miarodajne od takiej dezaprobaty powstrzymać. Nie tylko jednak nie powstrzymał wtedy, ale i dziś, po upływie lat prawie dziewięćdziesięciu, jak widzimy, nie ugasił namiętności i zacietrzewienia, powodującego, zwłaszcza na emigracji, zamęt wśród umysłów partjotów polskich, wielbiących i bez zastrzeżeń oceniających bohaterstwo wojskowe i cywilne świetnego wojaka, znakomitego dowódcy, m. in. obrońcy Ostrołęki, i sławnego w świecie całym generała rewolucji węgierskiej”.

Przegląd Łomżyński : organ Zrzeszenia Demokratycznego ziemi Łomżyńskiej, R. 5, nr 47 (19 listopada 1933)

