Różnie można mówić o komunikacji autobusowej. Nie trzeba jej kochać, można ją nawet nienawidzić, ale jedno jest pewne – jest ona nam potrzebna. Potrzebują ją zwłaszcza dzieci i młodzież dojeżdżająca do szkół, a także nie zmotoryzowani seniorzy. Potrzebna jest ona również ludziom pracującym. Komunikacja autobusowa gwarantuje nam dotarcie w pożądane miejsce na określony czas, zmniejsza natężenie ruchu, zmniejsza emisję spalin samochodowych co pozytywnie wpływa na środowisko, w trakcie podróży pasażerowie mają chwilę czasu dla siebie, mogą więc np. oddać się lekturze lub słuchać muzyki etc. Dzięki komunikacji autobusowej mieszkańcy są zabezpieczeni przed wykluczeniem komunikacyjnym. Dotyczy to zwłaszcza osób o niższych dochodach. Jest dla nich jedynym sposobem na dostanie się do pracy, urzędu, instytucji kultury, lekarza czy na zakupy. To szansa na dalszą podróż pociągiem, czy autobusem dalekobieżnym.
Przywołując powyższe, większości mieszkańców naszej gminy potrzebne jest usprawnienie transportu publicznego, a to przecież zadanie własne samorządu. Część mieszkańców gminy ma do niego łatwy dostęp. Nie tyle co łatwy, ale i bezpłatny. Są więc równi i równiejsi, lepsi i gorsi. Mowa tu o mieszkańcach Białobieli, Siemnochy. Tu działa bezpłatna linia MZK /koszty ponosi gmina, czyli my wszyscy/. Pozostali muszą uczciwie płacić z własnej kieszeni. Czy tak powinno być?
W dni nauki szkolnej kursują tu i tam autobusy obsługujące zasadniczo dowóz dzieci i młodzież do szkół. Ostatnio na terenie gminy Lelis została uruchomiona linia autobusowa pod patronatem Starostwa Powiatowego w Ostrołęce. Jest to linia, której funkcjonowanie zależy zasadniczo od pozyskania na nią środków zewnętrznych. Fundusze będą, to i linia będzie funkcjonować. Brak funduszy oznacza brak linii. Innymi słowy, dziś jest, jutro może jej nie być. I co wtedy?
Problem komunikacji autobusowej więc u nas istnieje. Pytanie jak go rozwiązać, oczekuje pilnej odpowiedzi od władz samorządowych. Podpowiedź może dadzą mieszkańcy, ale trzeba ich chcieć i umieć słuchać. Równomierne zaspokajanie zbiorowych potrzeb ludności, to wciąż pięta achillesowa naszego gminnego samorządu. Czyżby jedynie obowiązywało kryterium wyborcze? Mam nadzieję, że tak nie jest. Ale jeśli tak, to słabo prezentuje się obraz troski samorządu o tych, co zamieszkują cały teren gminy Lelis.

