W czasie zwyczajowego homagium, czyli hołdu składanego przez kardynałów nowemu biskupowi Rzymu, głośnym echem odbiła się scena ze Stefanem Wyszyńskim. Gdy kardynał uklęknął przed papieżem i ucałował jego pierścień, ten wstał, serdecznie objął prymasa i ucałował po synowsku jego rękę.
Ten gest uzupełnił następnego dnia słowami wypowiedzianymi do Stefana Wyszyńskiego w czasie audiencji dla Polaków: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przez więzieniem, cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry – i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem”.
cyt. https://jp2online.pl/

