
Kurier Częstochowski w 1921 roku podaje: „Olbrzymi pożar Puszczy Kurpiowskiej.
WARSZAWA. 16. 8. (Tel. w l ) W Puszczy Kurpiowskiej palą się olbrzymie torfowiska zwane „Karaska”, liczące kilkadziesiąt włók przestrzeni. Ogień szaleje już od kilku dni. Pali się torf głębokości kilka metrów, a las stojący na torfowisku również się pali i podsyca sobą płomienie. Pożar objął już kilka kilometrów. Dym zasłania całą okolicę. Torfowiska są własnością państwową. Straty ogromne. Ratunek utrudniony”.


