Wokół obrad radnych

      Możliwość komentowania Wokół obrad radnych została wyłączona

25 kwietnia b.r. Radni Gminy Lelis będą obradować po raz kolejny. Spójrzmy na agendę obrad.

– Interpelacje i zapytania radnych. Jak pokazuje życie, ten punkt obrad jest zazwyczaj martwy. Ten kto zdecyduje się zadać pytanie lub wnieść interpelacje to persona non grata – łac. „intruz”, „osoba niepożądana”. Wszystko jasne. Po co pytać i narażać się.

– Informacja o stanie bezpieczeństwa pożarowego, sprawozdanie Komendanta Policji, informacja z realizacji programu współpracy z ngo. Suche fakty. Od lat bez mian. Współpraca z ngo to jedynie Towarzystwo Przyjaciół Dzieci z Ostrołęki. Reszta pomijana jest milczeniem. Papier przyjmie wszystko. Praktycznie na sesji powieli się to co radni dostali na piśmie. Ktoś ponownie je odczyta i to wszystko.

– Uchwały: szablonowe i standardowe działania. Tylko nieliczni radni zgłębiają ich treść. Wójt przygotował je i prawie zawsze przyjmowane są bez zmian i przez aklamację. Głosowanie nad nimi więc to tylko techniczna czynność.

I to cały sens obrad naszych samorządowców. Sesja = luźne spotkanie lokalnych wybrańców społecznych. Warto więc postawić przewrotne pytanie, po co owe obrady, ciche sesje? Wymóg prawa. Tak, ale ciche obrady radnych, w żaden sposób nie realizują należycie oczekiwań i wymogów samorządności lokalnej. A no to wszystko łożymy my, podatnicy.

Może przyjdzie czas, kiedy te i podobne zamyślenia /głos społeczny/ nie będą zwalczane przez wybrańców lokalnych. Inni uznają tego rodzaju działanie za skarb, dzięki któremu mogą oni lepiej służyć społeczeństwu. Autopsja pokazuje, iż u nas tego rodzaju postawy eliminuje się w przeróżny sposób.

Chyba mamy wolny kraj, demokracje, wolność mediów. Chyba….???

Download PDF