„…Nowoprzybyły ksiądz proboszcz Józef Łapińskie stara się jak może , żeby coś w tej wsi zmienić, pokazać, udoskonalić, pchnąć naprzód. Jest dobrym organizatorem życia religijnego, społecznego i gospodarczego. Na kazaniach głosi ewangelię i naukami z niej płynącymi, mówi o kupnie dzwonu, bo naszego poczciwego „Zygmunta” zaraz na początku okupacji Niemcy zrzucili z dzwonnicy , włożyli na sanie i powieźli do Lelisa, a dalej na łuski do pocisków. Pilnego remontu wymagały organy, których remontu podjął się organomajster z Łomży pan Dołubniak. Ojciec nie chcąc być gorszy od nich poszerzył chór, przyjmując nowych chętnych śpiewaków. Piękne tony i jeszcze piękniejszy śpiew przyciągał rzesze z sąsiednich parafii. Jeszcze dziś, kiedy spotykam przypadkowo ludzi z tamtych stron,- okolic mile wspominają wielkie odpusty na świętą Annę czy Matkę Boską Siewną….” – cyt. Henryk Dąbrowski Drogami Kurpiowszczyny st. 343, Rozogi 1997
Fragment wspomnień
Możliwość komentowania Fragment wspomnień została wyłączona

