
Wielu z nas, wcześniej lub później, ma styczność z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Ten państwowy urząd można rzec „rządzi się swoimi prawami”. W sytuacjach spornych statystyczny Kowalski ma niewielkie szanse na wygranie z nim sporu. Jednak, nie zawsze tak jest i pamiętajmy o tym. Trzeba nie poddawać się, dociekać swego.
W ostatnim czasie brałem udział w jednym ze sporów ubezpieczonego z ZUS-em. Konsekwencja pozwoliła nam dowieść swoich racji przed Sądem i to bez korzystania z pomocy prawnej. Ostatecznie nasz narodowy ubezpieczyciel społeczny uznał argumentacje ubezpieczonego. Można i warto dochodzić swoich praw. Nie jest to łatwe ale są sytuacje, kiedy udaje się dopiąć swego.
Zachęcam do takiej postawy i do kontaktu, bowiem bezinteresownie, razem, wspólnie i można zrobić wiele. Pamiętajmy o tym i pomagajmy sobie wzajemnie.

