Poniżej fragment wspomnień rodaka z Lask gm Zbójna, emigranta w USA na początku XX wieku. Poczytajmy….
„…Silne jest prawo amerykańskiei jedno dla wszystkich: dla robotnika i dla fabrykarza. Na straży prawa stoi sędzia. Ten właściwie rządzi Ameryką. I dobrze rządzi. I do tego sprawiedliwie. Nie przekupisz sędziego dolarami. Dolarów twych nie potrzebuje. Ma własne, bo państwo płaci mu dobrze za wykonywanie tak zaszczytnego zawodu.
Mając za sobą prawo amerykańskie, nikt nic złego uczynić ci nie może. Nawet prezydent Stanów zjednoczonych nie ruszy cię, gdy prawo i sędzia staną po twojej stronie. Gorzej jest gdy je przekroczysz i sędzia dostanie cię w swoje ręce. Wtedy nawet żona prezydenta wraz ze wszystkimi swymi przyjaciółkami, nie wydostanie cie z kryminału. W ramach tego prawa naród amerykański porusza się swobodnie. I to zwą wolności…” – cyt. s.68, Władysław Rydel Historia małego człowieka.

