
Patriotyzm niejedno ma imię. Można wyrażać go na wiele sposobów. Ni jak ma się on do publicznego składania kwiatów, bo takie jest polityczne zapotrzebowanie i aby zaistnieć w blaskach fleszy. Co potem?
Na łamach gazety Życie Katolickie R. 1, 1925, № 11 odnajdujemy kilka słów dotyczących złożenia w Warszawie na placu Saskim prochów nieznanego żołnierza.„…Oddając cześć nieznanemu żołnierzowi, oddajemy cześć wszystkim znanym i nieznanym, głośnym i cichym wojownikom…” Co to oznaczało dla ówczesnych i obecnych Polaków? Poczytajmy sami.


