Kurp to brzmi dumnie. Jest on panem swego domu i basta. O czym możemy się przekonać na przykładzie zwaśnionych miejscowości.
Kurier Poranny z 1934 roku przynosi nam ciekawostkę o sporze wiosek Parciaki i Olszewka. Kością niezgody stał się miejscowy kościół, a na jego tle regularne bijatyki. Spójrzmy na fotografie i poczytajmy sami.
„Nikt się do tego nie może się wtrącać, bo to jest czysto kurpiowska sprawa”.






