Jak można załatwić każdą sprawę? Otóż, jak wiemy, na różne sposoby, ale najważniejsze aby pozytywnie. Kilka słów o sytuacjach z ostatnich dni.
Kwestia śmieci – gabarytów. Sąsiednie gminy mają rozwiązanie polegające na odbiorze gabarytów z miejsca ich powstawania, czyli z posesji mieszkańców. Dwa razy do roku, ale mają i to w zupełności wystarczy. My nie. Dlaczego? Jakoś dziwne milczenie. Kilkakrotnie wnioskowałem o to. I nic. W trosce o środowisko, chcąc oddać gabaryty do PSZOK w Gibałce muszę ponosić dodatkowe koszty ich transportu czyli jego wynajem samochodu, przyczepy etc.Czy o to chodzi? Jeśli nam mieszkańcom TAK, to OK?
Szukając numeru telefonu do instytucji gminnej, tradycyjnie skorzystałem z wyszukiwarki Google. Owszem pojawił się stosowny numer telefonu i adres. Zadzwoniłem. Pomyłka.. Podany telefon to numer do sąsiedniej gminy. Z ust pracownika PSZOK w Kadzidle padło stwierdzenie, iż nie jestem pierwszą taką osobą. Zwróciłem się więc do jednej z instytucji gminnej z prośbą o skorygowanie błędu. Reakcja…..??? Nie odpuściłem. Zadzwoniłem do innej osoby, a tam wszystko załatwione należycie . Wysłałem słowa podziękowania do przełożonego. Można więc i tak. Pięknie.
Czy warto zgłaszać wnioski, propozycje do samorządów. Oczywiście, że tak. Z innej jednak strony można napotkać się z murem niechęci, bo ktoś znów czegoś chce. Wiem to z autopsji. Ale są też i urzędy stojące przodem do mieszkańca. Wyciągają pomocną dłoń, zainteresowanie, wsparcie. I i to chodzi by coś działać dla dobra wspólnego.
W wielu miejscach naszej gminy mamy place zabaw. Przyglądając się nim rodzi się pytanie czy prawnie są one dopuszczone do użytkowania np. czy są tmk regulaminy uchwalone przez radę gminy. Jeśli nie to korzystamy z nich na własną odpowiedzialność i w razie nieszczęścia nikt nam nie wypłaci odszkodowania. Temat znów tabu.Nie prowokujmy takich sytuacji.
Czy nasi lokalni parlamentarzyści szanują nas wyborców? Różnie bywa. Są tacy, którzy reagują na głosy mieszkańców, ale są też i tacy, którzy je lekceważą, chociaż na ustach mają szczytne hasła, nawet te chrześcijańskie. Osobista autopsja potwierdza to. I tu kłania się istota naszego aktu wyborczego.

