Spójrzmy na potrzeby młodego pokolenia w naszej okolicy. Gdzie i jak młodzież wiejska ma spędzać wolny czas zamieszkująca peryferyjne rejony gminy? Zazwyczaj w miejscowościach położnych poza centrum gminy, poza szkołami, brak jest pomieszczeń przystosowanych do spotkań i imprez w dni wolne od nauki szkolnej. Nie ma kina, klubów, zajęć świetlicowych, kawiarni, pubów etc.
Generalnie pozostaje telewizja i sieć. I tu pojawia się problem. Inspiracja pojawia się w bezpośrednim kontakcie — czegoś nowego można się nauczyć w zasadzie wyłącznie od kogoś. Nie można się nauczyć albo pokochać czegoś za pośrednictwem sieci. Sieć może potem służyć podtrzymywaniu i rozwijaniu zainteresowań, ale bezpośredni kontakt jest nie do zastąpienia.
Trudno przyjąć, iż zadaszenia na świeżym powietrzu spełniają taką rolę.Tego stanu nie zmieni nawet fakt posiadania kilku zadaszeń.Działania gminy „na peryferiach” są rzadkością — aktywności inicjowane przez instytucje czy urząd gminy przeważnie odbywają się w centralnej miejscowości. Jeżeli coś dzieje się na peryferiach, to z inicjatywy mieszkańców, organizacji w pozarządowych lub w „czynie społecznym” i to też nie może być bez wiedzy władzy.
Dochodzi do tego wszechobecna polityka na szczeblu lokalnym,. Jest ono bardzo blisko ludzi — wszyscy czują jej oddech na karku. Życie w przekonaniu, że wszystko, co się dzieje, jest całkowicie zależne od lokalnej polityki i władz lokalnych nie zachęca do aktywności i a w konsekwencji pozostania w przyszłości na wsi.
Zechciejmy zauważyć te procesy, by realnie wyjść ku potrzebom młodego pokolenia i nie tylko.

