Czy możemy dokonać małego porównania naszej wspólnoty gminnej do rodziny. Myślę, że tak. Na czele każdej rodziny stoi ojciec. Na czele wspólnoty gminnej władze samorządowe. Każdy w rodzinie pragnie czuć się dobrze, mieć swoje jedyne miejsce i być równo traktowany przez opiekuna tej najmniejszej komórki społecznej. Podobnie jest i we wspólnocie gminnej. Widząc dzisiaj autobus MZK wjeżdżający do Lelisa, owe poczucie zostało we mnie zachwiane. Jedni mają darmową komunikację /płacimy za nią my wszyscy/ a inni mogą jedynie mogą o niej pomarzyć.Dlaczego tak jest? Czy to sprawiedliwe, uczciwe i czy tak się godzi? Czasem trudno znaleźć sensowne wytłumaczenie takich i podobnych sytuacji.

